Do szpitala z wiatrakiem

Monika Adamowska, Sylwia Polachowska
2010-07-24 , aktualizacja: 23.07.2010 20:39
A A A Drukuj
- Czuję się jakbym wróciła z piekła - zwierza się pani Maria. Lekarz wypisał ją właśnie z chirurgii szpitala na Pomorzanach. Po operacji leżała tam ponad tydzień. - Upał, fetor. Wokół nas uwijały się zmęczone, spocone siostry. Nawet porządnie wykąpać się nie było jak
Pacjenci chirurgii onkologicznej ZCO przysłaniają żaluzje i śpią pod poszewkami. Wyciągają z nich kołdry: - Pościel jest za nowoczesna na takie upały - narzekają
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agenc
Pacjenci chirurgii onkologicznej ZCO przysłaniają żaluzje i śpią pod poszewkami. Wyciągają z nich kołdry: - Pościel jest za nowoczesna na takie upały - narzekają
Przez ponad dwa tygodnie cierpieliśmy z powodu upałów. Dopiero wczoraj temperatura spadła do znośnego poziomu. Będzie kilka dni wytchnienia. Ale synoptycy wieszczą, że ponad 30-stopniowe temperatury niedługo znowu wrócą. Nasze szpitale nie są do tego przygotowane.

Mniej operacji dla dobra lekarzy i chorych

Prof. Florian Czerwiński, dyrektor ds. medycznych szpitala klinicznego nr 2 na Pomorzanach przyznaje, że bardzo wysokie temperatury dały się we znaki i pacjentom, i lekarzom. Kilka dni temu wprowadził zarządzenie, że kliniki mogą dowolnie ustalić czas pracy. A więc wykonywać planowe operacje w nocy lub bardzo wcześnie rano. Zwłaszcza tam, gdzie na bloku operacyjnym nie ma klimatyzacji.

- Np. jeden z bloków chirurgii dopiero w tym roku będzie modernizowany - mówi prof. Czerwiński. - Operowanie, gdy temperatura dochodzi do około 30 stopni, jest niebezpieczne. Lekarz w fartuchu, masce, mógłby nawet zemdleć.

Tylko pilne zabiegi są robione normalnie. Dyrekcja zgodziła się też, by ograniczyć operacje pacjentów z listy oczekujących.

- W takim upale mnożą się bakterie. Obniża się krzepliwość krwi. Dla pacjentów też bezpieczniej jest poczekać - uważa prof. Czerwiński. Jego szpital dokupił pięć klimatyzatorów m.in. do gabinetów lekarskich. Klinika okulistyki wykorzystuje taki klimatyzator w sali zabiegowej między operacjami. Dzięki temu może pracować cały dzień. Odsyłają na później tylko osoby o słabszej kondycji, np. starsze.

Ryszard Chmurowicz, dyrektor SPSK2 na Pomorzanach tłumaczy, że nie mógł kupić większej liczby klimatyzatorów. Choćby dlatego, że nie wytrzymałaby tego instalacja elektryczna. - Wszystkie nowe projekty remontów już uwzględniają klimatyzację, także w salach chorych. Do 2015 r. będziemy ją mieli - zapewnia.

Zarządzenie "upałowe" na Pomorzanach będzie obowiązywać do czasu, aż temperatury przez dłuższy czas będą utrzymywać się na poziomie najwyżej 20-25 stopni.

Pacjent pod kołdrą z gumy

Na razie klimatyzacja czy nawet wentylacja w salach chorych to niemal wszędzie marzenie. Dlatego lekarze zezwalają na przynoszenie własnych wiatraków, a nawet rozwieszanie mokrych prześcieradeł. Na szybką poprawę sytuacji nie ma co liczyć. Dyrekcja szpitala w Zdrojach planuje montaż klimatyzacji, ale tylko w nowym bloku operacyjnym, który będzie gotowy za cztery miesiące. Szpital dziecięcy na Wojciecha także ma klimatyzowany tylko blok operacyjny. Podobnie jest w Szpitalu Klinicznym nr 1 (na Unii Lubelskiej) i Zdunowie. W Zachodniopomorskim Centrum Onkologii klimatyzacja jest na bloku operacyjnym, w pracowniach i gabinetach zabiegowych. Nie zainstalowano jej nawet na oddanym w tym miesiącu po remoncie trzecim piętrze chirurgii onkologicznej.

- Jej utrzymanie w salach chorych byłoby tak drogie, że na razie nas na to nie stać - uważa Krystyna Pieczyńska, dyrektorka ZCO.

Pacjenci mimo to chwalą odnowiony oddział Centrum Onkologii. Narzekają za to na "zbyt nowoczesną pościel" - Komfort, czysto. Wspaniała obsługa. W oknach żaluzje. A kołdry i prześcieradła z gumy, od której człowiek zlany potem - mówi pani Barbara.

W niektórych szpitalach "gumowa" jest cała pościel. W innych tylko materace. Dyrektor Pieczyńska wyjaśnia, że to ecolastic - specjalne tworzywo przepuszczalne, łatwe do utrzymania. Można je prać w wysokich temperaturach i odkażać.

- Może to i świetny materiał, ale nie sprawdza się, gdy temperatura przekracza 30 stopni - mówią pacjenci. Wielu śpi pod samymi poszewkami.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 35 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

  • ból rodzi niepochlebne komentarze sprzeniewierzenie 25.07.10, 01:11

    tak spróbowałam wczuć sie w sytuacje lekarza... i chyba zostane na uniwerkujako teoretyk, praktyczne zetkniecie z pionkami...brrr bolesne»

  • kaczorze połóż się do tego szpitala!!! szabepio 25.07.10, 08:36

    albo przestań gadać bzdury że komercjalizacja to to samo co prywatyzacja. w ten sposób odbierasz Polakom szansę na lepszą wciąż darmową służbę zdrowia. jeśli chcesz być u władzy to\ nie »

  • Do szpitala z wiatrakiem newyorker77 25.07.10, 15:08

    proponuje, by nowy prezydent wraz z kolega Tuskiem a takze Wysoka Izbawystapili wspolnie i zgodnie o zmiejszenie cieploty nad POlandia. A takze o:zminimalizowanie opadow, burz,nawalnic, »