Czerwona kartka za śmieci na plaży?

not. ash
2010-07-19 , aktualizacja: 19.07.2010 13:41
A A A Drukuj
Poszukamy rozwiązania, które zmobilizuje nadmorskie gminy do utrzymywania czystości - deklaruje wicemarszałek województwa Witold Jabłoński
Śmieci w Międzywodziu
Fot. Karol Gałecki
Śmieci w Międzywodziu
W Międzywodziu, przy wejściu na plażę turyści brodzą w śmieciach po kolana. Kosze są rzadko opróżniane, wysypują się z nich butelki, puszki i reklamówki. Po tym, jak we wtorek opisaliśmy problem, do redakcji zaczęli telefonować turyści z całego wybrzeża. Skarżyli się, że nad morzem jeszcze nigdy nie było tak brudno jak w tym roku. Usłyszeliśmy od kilku osób, że kolejne wakacje zorganizują sobie za granicą, bo w Polsce nie dba się o gości.



Rozmowa z Witoldem Jabłońskim

Anna Łukaszuk: Zachodniopomorskie, które reklamuje się hasłem "Morze przygody", w katalogach turystycznych zaprasza na czyste, piękne wybrzeże. A tymczasem wiele osób skarży się, że na naszych plażach jest brudno. Przesypujące się śmietniki to nie jest dobra promocja województwa.

Witold Jabłoński, wicemarszałek woj. zachodniopomorskiego: Zdecydowanie nie. Jeżeli my wydajemy pół miliona złotych na billboardy zachęcające do odwiedzenia naszego regionu, organizujemy za kilka milionów Dni Województwa [w tym roku impreza prezentująca zalety naszego regionu odbyła się w Berlinie - red.] i za setki tysięcy drukujemy foldery promocyjne, gdzie pokazujemy piękne piaszczyste plaże, a turysta przyjeżdża i widzi wysypisko śmieci, to tracimy wiarygodność.

Co zrobić, żeby w nadmorskich miejscowościach było czysto?

- Powinienem odpowiedzieć prosto - posprzątać. Ale to nie jest takie oczywiste. Wszystko zależy od tego, jak gmina jest zarządzana. Problemu brudnych plaż nie ma choćby w Świnoujściu. I to wcale nie dlatego, że tam ludzie mniej śmiecą. Po prostu prezydent potrafi tak zorganizować pracę, że śmieci są usuwane na bieżąco. Jemu zależy na tym, żeby przyjeżdżali turyści i dobrze się tam czuli. Podobnie jest w Rewalu. Oznacza to, że Dziwnów [na terenie tej gminy leży Międzywodzie - red.] też może. Wystarczy chcieć. Burmistrz musi pojąć, że nikt nie będzie go odwiedzał tylko dlatego, że gmina leży nad morzem. Turyści przyjadą raz, zobaczą brudne Międzywodzie i już nie wrócą.

Gmina tłumaczy się tym, że w Międzywodziu są wąskie uliczki i ciągniki nie mogą dojechać do plaży, by wywieźć śmieci. Mówią, że mają za mało ludzi.

- To niech zatrudnią więcej. Problemem nie jest szerokość uliczek, tylko brak organizacji. Może pracownicy firm odpowiedzialnych za oczyszczanie powinni wybrać się na plaże piechotą? Jeżeli problemem jest brak pieniędzy, to my możemy pomóc. Tylko żeby nie było tak, że pieniądze dostają flejtuchy, a ci, którzy radzą sobie świetnie, nie dostają nic.

Jakie Urząd Marszałkowski ma możliwości dofinansowania akcji sprzątania plaż?

- Poruszę tę sprawę na najbliższym posiedzeniu zarządu województwa. Poszukamy wspólnie jakiegoś rozwiązania. Może stworzymy w ramach promocji regionu program "czyste plaże" i wygospodarujemy na jego realizację pieniądze. 100 czy nawet 200 tysięcy złotych to nie jest dla nas dużo. Może warto ogłosić jakiś konkurs? Moglibyśmy nagradzać finansowo gminę, która ma najczystszą plażę, a tej najbrudniejszej przyznawać czerwoną kartkę marszałka. Może to zmotywowałoby niektóre gminy do tego, żeby jednak znalazły sposób na utrzymanie czystości.



foto: Karol Gałecki

Zaśmiecona plaża w Międzywodziu

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy