Badanie radzieckich czasów
2010-07-05
, aktualizacja: 05.07.2010 17:29
Polsko-niemiecki zespół młodych badaczy poszukuje osób, które chciałyby podzielić się wspomnieniami o bazie Armii Czerwonej w Bornym Sulinowie i jej żołnierzach
Przedsięwzięcie odbywa się w ramach projektu "Geschichtswerkstatt Europa" (Europejski Warsztat Historyczny) niemieckiej fundacji "Erinnerung, Verantvortung und Zukunft" (Przeszłość, Odpowiedzialność i Przyszłość). Młodzi naukowcy - po dwóch z Niemiec i Polski - realizują badania "Imigracja na opak".
- W NRD i PRL narody Związku Radzieckiego, zwane oficjalnie "bratnimi", przez znaczną część społeczeństwa traktowane były jak najeźdźcy - mówi Jakub Gołębiowski, absolwent etnologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, jeden z młodych naukowców. - Do tego żołnierze żyli otoczeni kolczastym drutem, z rzadka tylko mogąc opuszczać jednostkę. Chcemy dowiedzieć się, jak w tych warunkach podejrzliwości, skrytej wrogości, odseparowania układały się, być może tylko sporadyczne, osobiste relacje między stacjonującymi w Polsce i w Niemczech żołnierzami radzieckimi, a lokalnymi mieszkańcami.
Do Bornego Sulinowa w Zachodniopomorskiem młodzi naukowcy chcą przyjechać w tym tygodniu.
To niewielkie, uroczo położone miasteczko do 1991 r. wraz z poligonem było od Polski odseparowane.
- Będziemy musieli porozmawiać z mieszkańcami okolicznych miejscowości, może są też tacy, którzy pamiętają, co działo się wokół garnizonu, a dziś są mieszkańcami Bornego - mówi Jakub Gołębiowski.
Naukowcy na pewno będą chcieli się spotkać z Aleksandrem "Saszą" Piweniem, który za radzieckich czasów był garnizonowym fotografem w Bornem, a w latach 90. powrócił do miasteczka i w nim zamieszkał.
Efektem badań ma być artykuł naukowy i wystawa, na której znajdą się zdjęcia z dawnych, radzieckich garnizonów.
- W NRD i PRL narody Związku Radzieckiego, zwane oficjalnie "bratnimi", przez znaczną część społeczeństwa traktowane były jak najeźdźcy - mówi Jakub Gołębiowski, absolwent etnologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, jeden z młodych naukowców. - Do tego żołnierze żyli otoczeni kolczastym drutem, z rzadka tylko mogąc opuszczać jednostkę. Chcemy dowiedzieć się, jak w tych warunkach podejrzliwości, skrytej wrogości, odseparowania układały się, być może tylko sporadyczne, osobiste relacje między stacjonującymi w Polsce i w Niemczech żołnierzami radzieckimi, a lokalnymi mieszkańcami.
Do Bornego Sulinowa w Zachodniopomorskiem młodzi naukowcy chcą przyjechać w tym tygodniu.
To niewielkie, uroczo położone miasteczko do 1991 r. wraz z poligonem było od Polski odseparowane.
- Będziemy musieli porozmawiać z mieszkańcami okolicznych miejscowości, może są też tacy, którzy pamiętają, co działo się wokół garnizonu, a dziś są mieszkańcami Bornego - mówi Jakub Gołębiowski.
Naukowcy na pewno będą chcieli się spotkać z Aleksandrem "Saszą" Piweniem, który za radzieckich czasów był garnizonowym fotografem w Bornem, a w latach 90. powrócił do miasteczka i w nim zamieszkał.
Efektem badań ma być artykuł naukowy i wystawa, na której znajdą się zdjęcia z dawnych, radzieckich garnizonów.
Najnowsze wiadomości
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Badanie radzieckich czasów
korzkwy
06.07.10, 16:48
Pytanie: czy polsko-niemiecki zespół młodych badaczy nie ulega przypadkiem fobiom antyradzieckim, podejmując taki oto temat badań "naukowych"?... Starsi profesorowie w/w z pewnością »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zakamarki Dworca Głównego. Naprawdę taki ...
- Historie miłosne. Najsłynniejsze ...
- Bal mediów w Kafe Jerzy. ZOBACZ, kto przyszedł
- Jest co robić w dniu zakochanych. Wybrane ...
- Takie parkowanie to pewna kolizja. Gdzie ...
- Surrealistyczny Szczecin. WYJĄTKOWE ZDJĘCIA
- Od wieczora opady, wiatr, zawieje. Nawet ...



