Zamierzam napisać anty-Murzynka Bambo
2010-06-14
, aktualizacja: 14.06.2010 17:06
- Popatrzmy na wierszyk "Murzynek Bambo". Moim zdaniem wywołuje on instynkty dyskryminacji. Bambo mieszka w dżungli, ucieka na drzewo, boi się pić mleko - wylicza Iyke Nnaka, Nigeryjczyk, który mieszka w Koszalinie, autor powieści z gatunku political fiction "Black Factor" o polskim rasizmie.
ZOBACZ TAKŻE
- Jak prokuratura bada śmierć Maxwella (19-06-10, 01:00)
- Nie chcę skończyć jak Maxwell (02-06-10, 15:00)
SERWISY
Rozmowa z nigeryjskim pisarzem z Koszalina
Ewa Podgajna, Jakub Ziębka: Twoja książka to wstrząsające świadectwo rasizmu w Polsce.
Iyke Nnaka*: Na Dworcu Centralnym w Warszawie czekałem na pociąg do Koszalina. Obok leżał bezdomny facet. Obudził się i powiedział: "O kur..., czarnuch na dzień dobry!". Ten upadły człowiek ma poczucie, że jest kimś lepszym niż ja. Dlaczego? Wystarcza mu, że jest biały.
Zaraz po tym, jak w Warszawie policjant zastrzelił Nigeryjczyka [23 maja, na bazarze przy Dworcu PKS Stadion - przyp. red.], usłyszałem od młodego człowieka: "Czarnuchu, wróć do Afryki, co tutaj robisz?". Mam jednak to szczęście, że nikt mnie nie pobił. Jak mnie zaczepiają, staram się nie reagować. Ale znam co najmniej kilkanaście osób, które pobito, bo są czarni. Zauważcie, że w tym kraju nie ma Afrykanów starszych wiekiem, którzy od lat mieszkają w Polsce. Po prostu nie wytrzymują tu życia.
Chciałem opisać, jak to jest być czarnym człowiekiem w polskim społeczeństwie. O powstaniu tej książki przesądziła moja rozmowa z członkiem grupy Blood & Honour.
Skąd się bierze polski rasizm?
- Polska przez wiele lat była krajem zamkniętym, gdzie raczej nie pojawiali się inni. Gdy teraz zaczynają przyjeżdżać, są podejrzani, bo nikt nie wie, czego się po nich spodziewać. Druga przyczyna to brak wiedzy. Czarni kojarzą się Polakom z biedą, głupotą i zacofaniem. A to nie jest prawda. W języku, który jest odzwierciedleniem tradycji, jest takie wyrażenie frazeologiczne "sto lat za Murzynami". Popatrzmy też na wasz wierszyk dla dzieci "Murzynek Bambo". Moim zdaniem wywołuje on instynkty dyskryminacji. Bambo mieszka w dżungli, ucieka na drzewo, boi się pić mleko.
Najpierw mamy do czynienia z dyskryminacją, a rasizm to jej ekstremalne zachowanie. Nie wszyscy Polacy to rasiści, ale większość z was nosi w sobie tę "dyskryminację". Dlatego zastanawiam się nad tym, żeby napisać wierszyk, taką odtrutkę na Murzynka Bambo.
Czy przez te 10 lat, kiedy tu mieszkasz, zmienił się stosunek Polaków do obcych?
- Kiedyś w Koszalinie była taka ulica, na którą nie chodziłem nawet w południe. Nie dlatego, że było tam dla mnie niebezpiecznie, ale dlatego, że była tam szkoła. Dzieci wyglądały przez okna i krzyczały: "Murzyn, Murzyn". Moje pojawienie się zakłócało lekcje. Teraz już się do takich widoków przyzwyczaili.
Ale o takie zachowania nie mam pretensji. Np. chętnie ustawiam się do zdjęcia, kiedy ktoś mnie o to prosi na ulicy, choć mojej żonie się to nie podoba. Ludzie mówią, że po raz pierwszy widzą czarnego człowieka.
A co sądzisz o zastrzeleniu twojego rodaka przez polskiego policjanta?
- Mógł to być przypadek. Z drugiej strony, policjanci też mogą być rasistami. 99,9 proc. Nigeryjczyków w Polsce ma za sobą jakąś rasistowską traumę. Te wszystkie złe emocje się skumulowały, dlatego Afrykańczycy tak bardzo przeżyli tę śmierć.
Czy Afrykańczycy mieszkający w Polsce potrafią wspierać się wzajemnie w trudnych chwilach?
- Jesteśmy rozrzuceni prawie po całej Polsce, więc nie jest to łatwe. Ale kiedy jest taka potrzeba, działamy błyskawicznie. Nie ma żadnego problemu, żeby dwustu Nigeryjczyków spotkało się w ciągu dziesięciu godzin.
Wcześniej mieszkałeś w Austrii. Jej mieszkańcy są uważani za tych, którzy źle traktują obcych.
- Austriacy bez ogródek mówią "Nie lubię czarnuchów". Większość Polaków deklaruje, że nie ma nic przeciwko czarnym. Ale potem okazuje się, że w głębi duszy się nami brzydzą. Rasiści to nie tylko skinheadzi, którzy biegają po mieście z kijami baseballowymi i nas biją.
A jak w Nigerii traktuje się białych?
- Pytacie, czy istnieje czarny rasizm? U afrykańskich elit jest spowodowany pamięcią o czasach kolonializmu. Niewykształceni opierają się na afrykańskiej tradycji: znajdują się tam filozoficzne uzasadnienia, że czarne jest lepsze. Np. są podania, gdzie zło objawiło się właśnie w białym człowieku. Piszę o tym kolejną książkę. Będzie się nazywała "White Factor".
Czy Polacy mają coś wspólnego z Afrykanami?
- Życie rodzinne. W Europie Zachodniej nie jest tak spotykane, że rodzina trzyma się razem. My z kolei jesteśmy bardziej gościnni. Kiedy biały człowiek przyjechał do Afryki, ugościliśmy go, bo myśleliśmy, że będzie miał dobre intencje. Tymczasem on nas wykorzystał.
* Iyke Lawrence Nnaka urodził się w 1978 r. w Nigerii. Z wykształcenia jest inżynierem mechanikiem. Był tłumaczem (mówi w języku igbo, angielskim, polskim, niemieckim i arabskim). W Austrii poznał Polkę i zakochał się. W 2000 r. przyjechał do Polski. Z żoną i córeczką mieszkają w Koszalinie.
Fragmenty "Black Factor" - na www.eczytelnia.pl
Ewa Podgajna, Jakub Ziębka: Twoja książka to wstrząsające świadectwo rasizmu w Polsce.
Iyke Nnaka*: Na Dworcu Centralnym w Warszawie czekałem na pociąg do Koszalina. Obok leżał bezdomny facet. Obudził się i powiedział: "O kur..., czarnuch na dzień dobry!". Ten upadły człowiek ma poczucie, że jest kimś lepszym niż ja. Dlaczego? Wystarcza mu, że jest biały.
Zaraz po tym, jak w Warszawie policjant zastrzelił Nigeryjczyka [23 maja, na bazarze przy Dworcu PKS Stadion - przyp. red.], usłyszałem od młodego człowieka: "Czarnuchu, wróć do Afryki, co tutaj robisz?". Mam jednak to szczęście, że nikt mnie nie pobił. Jak mnie zaczepiają, staram się nie reagować. Ale znam co najmniej kilkanaście osób, które pobito, bo są czarni. Zauważcie, że w tym kraju nie ma Afrykanów starszych wiekiem, którzy od lat mieszkają w Polsce. Po prostu nie wytrzymują tu życia.
Chciałem opisać, jak to jest być czarnym człowiekiem w polskim społeczeństwie. O powstaniu tej książki przesądziła moja rozmowa z członkiem grupy Blood & Honour.
Skąd się bierze polski rasizm?
- Polska przez wiele lat była krajem zamkniętym, gdzie raczej nie pojawiali się inni. Gdy teraz zaczynają przyjeżdżać, są podejrzani, bo nikt nie wie, czego się po nich spodziewać. Druga przyczyna to brak wiedzy. Czarni kojarzą się Polakom z biedą, głupotą i zacofaniem. A to nie jest prawda. W języku, który jest odzwierciedleniem tradycji, jest takie wyrażenie frazeologiczne "sto lat za Murzynami". Popatrzmy też na wasz wierszyk dla dzieci "Murzynek Bambo". Moim zdaniem wywołuje on instynkty dyskryminacji. Bambo mieszka w dżungli, ucieka na drzewo, boi się pić mleko.
Najpierw mamy do czynienia z dyskryminacją, a rasizm to jej ekstremalne zachowanie. Nie wszyscy Polacy to rasiści, ale większość z was nosi w sobie tę "dyskryminację". Dlatego zastanawiam się nad tym, żeby napisać wierszyk, taką odtrutkę na Murzynka Bambo.
Czy przez te 10 lat, kiedy tu mieszkasz, zmienił się stosunek Polaków do obcych?
- Kiedyś w Koszalinie była taka ulica, na którą nie chodziłem nawet w południe. Nie dlatego, że było tam dla mnie niebezpiecznie, ale dlatego, że była tam szkoła. Dzieci wyglądały przez okna i krzyczały: "Murzyn, Murzyn". Moje pojawienie się zakłócało lekcje. Teraz już się do takich widoków przyzwyczaili.
Ale o takie zachowania nie mam pretensji. Np. chętnie ustawiam się do zdjęcia, kiedy ktoś mnie o to prosi na ulicy, choć mojej żonie się to nie podoba. Ludzie mówią, że po raz pierwszy widzą czarnego człowieka.
A co sądzisz o zastrzeleniu twojego rodaka przez polskiego policjanta?
- Mógł to być przypadek. Z drugiej strony, policjanci też mogą być rasistami. 99,9 proc. Nigeryjczyków w Polsce ma za sobą jakąś rasistowską traumę. Te wszystkie złe emocje się skumulowały, dlatego Afrykańczycy tak bardzo przeżyli tę śmierć.
Czy Afrykańczycy mieszkający w Polsce potrafią wspierać się wzajemnie w trudnych chwilach?
- Jesteśmy rozrzuceni prawie po całej Polsce, więc nie jest to łatwe. Ale kiedy jest taka potrzeba, działamy błyskawicznie. Nie ma żadnego problemu, żeby dwustu Nigeryjczyków spotkało się w ciągu dziesięciu godzin.
Wcześniej mieszkałeś w Austrii. Jej mieszkańcy są uważani za tych, którzy źle traktują obcych.
- Austriacy bez ogródek mówią "Nie lubię czarnuchów". Większość Polaków deklaruje, że nie ma nic przeciwko czarnym. Ale potem okazuje się, że w głębi duszy się nami brzydzą. Rasiści to nie tylko skinheadzi, którzy biegają po mieście z kijami baseballowymi i nas biją.
A jak w Nigerii traktuje się białych?
- Pytacie, czy istnieje czarny rasizm? U afrykańskich elit jest spowodowany pamięcią o czasach kolonializmu. Niewykształceni opierają się na afrykańskiej tradycji: znajdują się tam filozoficzne uzasadnienia, że czarne jest lepsze. Np. są podania, gdzie zło objawiło się właśnie w białym człowieku. Piszę o tym kolejną książkę. Będzie się nazywała "White Factor".
Czy Polacy mają coś wspólnego z Afrykanami?
- Życie rodzinne. W Europie Zachodniej nie jest tak spotykane, że rodzina trzyma się razem. My z kolei jesteśmy bardziej gościnni. Kiedy biały człowiek przyjechał do Afryki, ugościliśmy go, bo myśleliśmy, że będzie miał dobre intencje. Tymczasem on nas wykorzystał.
* Iyke Lawrence Nnaka urodził się w 1978 r. w Nigerii. Z wykształcenia jest inżynierem mechanikiem. Był tłumaczem (mówi w języku igbo, angielskim, polskim, niemieckim i arabskim). W Austrii poznał Polkę i zakochał się. W 2000 r. przyjechał do Polski. Z żoną i córeczką mieszkają w Koszalinie.
Fragmenty "Black Factor" - na www.eczytelnia.pl
Najnowsze wiadomości
- 136 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
23 głosy
-
Zamierzam napisać anty-Murzynka Bambo
urashima
15.06.10, 17:44
Przyjeżdża taki gość ze swojego kraju i nie podoba mu się "Murzynek Bambo", "Sto lat za murzynami" czy "Ciemno jak w d**** u murzyna". Jest to moim zdaniem bezczelność i zupełne nieliczenie »
-
Poukladany swiat
reesrs
15.06.10, 18:43
Od kilku lat obserwuje Europe zachodnia i uwazam ze ona jest w bledzie.Daleko posunieta poprawnosc polityczna powoduje ze ludzie autochtoni majamniejsze prawa niz przyjezdni.Ja w nikogo »
-
Zamierzam napisać anty-Murzynka Bambo
mineyko
15.06.10, 19:58
Bambo w Toruniu sobie zamieszkał,Czarną miał skórkę ten nasz koleżka,Aż tu się Ojdyr nagle przyplątał,I nieboraka sprawnie wykąpał,Bowiem katolik nasz prawowity,Nie może łazić tak niedomyty!»
Najczęściej czytane24 htydzień





