Muzeum Przełomów za drogie. Będzie granit zamiast bazaltu

Ewa Podgajna
2010-05-27 , aktualizacja: 27.05.2010 10:19
A A A Drukuj
30 mln zł na Centrum Dialogu "Przełomy" to za dużo - uznał marszałek województwa. Biuro architektoniczne musi ciąć koszty. Zapewnia, że bez szkody dla projektu
Tak ma wyglądać Centrum Dialogu
Fot. Artur Kubasik / AG
Tak ma wyglądać Centrum Dialogu "Przełomy" na pl. Solidarności
Konkurs na nowe muzeum wygrała we wrześniu koncepcja architektoniczna zgłoszona przez zespół KWK Promes Roberta Koniecznego, jednego z najlepszych architektów w Polsce. Projekt zakłada, że muzeum powstanie pod placem Solidarności. Dach budowli będzie zarazem powierzchnią placu. Nad ziemię będą wystawać tylko dwie wygięte w górę płaszczyzny na jego skrajach. Dach mają tworzyć płyty, pomiędzy którymi pobiegnie linearne oświetlenie, podobne do tego, jakie podświetli przyszłą filharmonię. Anioł Wolności pozostanie jedynym elementem pionowym i ma dominować na placu.

Pierwszy projekt budowlano-wykonawczy, którzy opracowali architekci, zakładał inwestycję, która kosztuje 30 mln zł.

Tymczasem w RPO na liście indykatywnej projektów kluczowych zapisanych jest na ten cel 5 mln zł.

- Jako inwestorzy liczyliśmy się z faktem, że ten projekt może być nawet dwukrotnie droższy - mówi Lech Karwowski, dyrektor Muzeum Narodowego, którego placówka będzie filią. - Narada z architektami doprowadziła do redukcji kosztów pierwszego kosztorysu inwestorskiego przygotowanego przez architektów. Obecnie kosztorys całości opiewa na 17 mln zł. Oszczędności poszukano w rezygnacji z najbardziej luksusowych materiałów i urządzeń, co jest zwykle marzeniem architekta, próbującego w ten sposób sprawdzić odporność inwestora na perswazję w celu zwiększenia kosztów.

- Wersja maksymalna zakładała bazalt piaskowany na placu, na ścianach i w środku budynku - mówi Michał Lisiński, projektant z KWK Promes. - Ale kamień jest bardzo drogi. Pochłonąłby jedną trzecią pierwotnej ceny inwestycji. Po burzy mózgów na temat - gdzie ściąć koszty inwestycji bez zmiany projektu, doszliśmy do wniosku, że trzeba położyć na placu kostkę granitową. Efekt nie będzie gorszy. Kostka daje zresztą też nowe możliwości. Na pewno zachowana zostanie idea projektu. Trzeba integralnie połączyć plac z budynkiem, żeby razem stanowiły całość, która podkreślać będzie myśl, której i plac, i pomnik Anioła Wolności, i Centrum Dialogu Przełomy służą - pamięci o tamtych wydarzeniach w Szczecinie.

Projektanci zmienią też ocieplenie budynku. - Zakładaliśmy ocieplenie o parametrach dużo lepszych niż te określone w przepisach. Zrezygnowaliśmy z tego założenia, ale budynek nadal spełnia obowiązujące normy w tym zakresie - mówi Lisiński.

- Budowa samego Muzeum może pochłonąć 13,5 mln zł - informuje dyrektor Karwowski. - Reszta to zagospodarowanie otoczenia, czyli wymodelowanie placu wg znanego z konkursu projektu. Moment przystąpienia do tych końcowych prac jest do przedyskutowania z władzami miejskimi, ponieważ powinien być skoordynowany z oddaniem do użytku Filharmonii i od projektu kontynuacji tzw. złotego szlaku od placu Grunwaldzkiego do pl. Solidarności.

- Realizacja muzeum jest nie tylko możliwa, ale konieczna i niezagrożona - zapewnia wicemarszałek Witold Jabłoński.

Zarząd będzie szukał pieniędzy, np. w Ministerstwie Kultury, budżecie województwa.



Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 31 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Czy wiadomo, ile będzie kosztowało rocznie lagosapapa 27.05.10, 13:40

    utrzymanie tego muzeum?»

  • shp80 zed.1 28.05.10, 02:52

    te wizualki i modele jakie gazeta wstawia nie przedstawiaja koncowego projektu. po konkursie w ktorym wyloniono ta prace autorzy mieli dostosowac projekt do wiekszej ilosci zieleni wiec to »

  • Mam duże wątpliwości, co do lokalizacji cynik24091 28.05.10, 12:49

    Plany piękne, tylko to miejsce ! Czy ktoś pomyślał, że główna arteria wjazdowado miasta wiedzie tamtą stroną i niedługo nie będzie, gdzie zaparkować nawet "malucha " ? Czy my już jesteśmy »