Szczecin już tak bardzo nie zanieczyszcza
2010-05-14
, aktualizacja: 13.05.2010 19:33
Miasto może wreszcie zniknąć z czarnej listy największych trucicieli Bałtyku. Komisja Helsińska czeka na raport o skuteczności naszych oczyszczalni ścieków
ZOBACZ TAKŻE
- Miasto przejęło oczyszczalnię ścieków na Pomorzanach (21-09-10, 23:00)
- Lotos poprawi niebezpieczną krzyżówkę (15-05-10, 15:00)
- Oczyszczalnia otwarta z wadami (15-05-10, 14:00)
- Oczyszczalnia bez odbioru, bo z wadami (27-02-10, 15:00)
- Oczyszczalnia osiągnęła pełną moc (03-02-10, 12:09)
SERWISY
Lista hot-spot obejmuje miejsca w rejonie Morza Bałtyckiego, które zatruwają środowisko. Szczecin na tej liście się znajduje. Codziennie poprzez Odrę do Bałtyku zrzucaliśmy 80 tys. ton ścieków. To już się zmieniło. Dzięki kończącemu się programowi "Poprawa jakości wody" miasto ma dwie nowoczesne oczyszczalnie mechaniczno-biologiczne. Tą mniej znaną jest pracująca na prawobrzeżu, zmodernizowana oczyszczalnia "Zdroje" obsługująca 100-tysięczną część miasta oraz popularna oczyszczalnia "Pomorzany", której rozruch już się kończy.
- Już teraz spełniacie warunki do tego, by być wykreśleni z listy hot-spot - zapewnia Christina Brusendorff, przedstawicielka Helcomu, która przyjechała w czwartek do miasta, by zobaczyć na własne oczy, czy planowane inwestycje zostały zrealizowane. - Rozumiem, że raport, który dostaniemy od was, będzie formalnością, która pozwoli zgromadzeniu Komisji Helsińskiej na podjęcie tej decyzji.
Szczecin jest jednym z najważniejszych ośrodków, które do tej pory truły Bałtyk i figurowały na tej niechlubnej liście.
- Oprócz waszego miasta jest jeszcze 60 takich punktów - wyjaśnia Brusendorff.
Jej zdaniem decyzja powinna zapaść szybko po otrzymaniu przez Helcom raportu z Polski. - Nie jesteśmy formalistami. Jeśli liczby redukcji zanieczyszczeń będą takie, jakich wymagamy, to powinno się to odbyć w ramach jednego posiedzenia.
Helcom jest komisją powołaną przez rządy państw basenu Morza Bałtyckiego. Decyzje dotyczące wykreśleń z listy hot-spot zapadają na forum złożonym z przedstawicieli rządów państw członkowskich.
- Gdybyśmy nie zbudowali oczyszczalni, nie tylko pozostawalibyśmy na liście hot-spot, ale w styczniu przyszłego roku z tytułu zanieczyszczania środowiska musielibyśmy zapłacić kary, których wysokość sięga wartości oczyszczalni "Pomorzany" [70 mln euro - red.]. - twierdzi Olgierd Geblewicz, prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.
Program "Poprawa jakości wody" składał się z 15 kontraktów budowlanych. Koszty wszystkich inwestycji ustalono na 282,2 mln euro, z czego 66 procent pokrywa Unia Europejska z Funduszu Spójności. Pozostała kwota ok. 96 mln euro pochodzi z kredytów i pożyczek Banku Ochrony Środowiska oraz Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pewną część stanowił również wkład własny Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie. Na spłatę kredytów składać się będziemy wszyscy, w ramach zwiększonych cen za wodę i ścieki.
- Już teraz spełniacie warunki do tego, by być wykreśleni z listy hot-spot - zapewnia Christina Brusendorff, przedstawicielka Helcomu, która przyjechała w czwartek do miasta, by zobaczyć na własne oczy, czy planowane inwestycje zostały zrealizowane. - Rozumiem, że raport, który dostaniemy od was, będzie formalnością, która pozwoli zgromadzeniu Komisji Helsińskiej na podjęcie tej decyzji.
Szczecin jest jednym z najważniejszych ośrodków, które do tej pory truły Bałtyk i figurowały na tej niechlubnej liście.
- Oprócz waszego miasta jest jeszcze 60 takich punktów - wyjaśnia Brusendorff.
Jej zdaniem decyzja powinna zapaść szybko po otrzymaniu przez Helcom raportu z Polski. - Nie jesteśmy formalistami. Jeśli liczby redukcji zanieczyszczeń będą takie, jakich wymagamy, to powinno się to odbyć w ramach jednego posiedzenia.
Helcom jest komisją powołaną przez rządy państw basenu Morza Bałtyckiego. Decyzje dotyczące wykreśleń z listy hot-spot zapadają na forum złożonym z przedstawicieli rządów państw członkowskich.
- Gdybyśmy nie zbudowali oczyszczalni, nie tylko pozostawalibyśmy na liście hot-spot, ale w styczniu przyszłego roku z tytułu zanieczyszczania środowiska musielibyśmy zapłacić kary, których wysokość sięga wartości oczyszczalni "Pomorzany" [70 mln euro - red.]. - twierdzi Olgierd Geblewicz, prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.
Program "Poprawa jakości wody" składał się z 15 kontraktów budowlanych. Koszty wszystkich inwestycji ustalono na 282,2 mln euro, z czego 66 procent pokrywa Unia Europejska z Funduszu Spójności. Pozostała kwota ok. 96 mln euro pochodzi z kredytów i pożyczek Banku Ochrony Środowiska oraz Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pewną część stanowił również wkład własny Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie. Na spłatę kredytów składać się będziemy wszyscy, w ramach zwiększonych cen za wodę i ścieki.
Najnowsze wiadomości
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Szczecin już tak bardzo nie zanieczyszcza
tateti
14.05.10, 08:40
Swego czasu red Kowalewska pisala że oczyszczalnia nie może być odebrana bo są w obiekcie nieprawidłowości. Czy ten temat został wyjaśniony, bo za roczne opóźnienie i zmianę inwestycji »
Najczęściej czytane24 htydzień




