Nowa droga i jej kiepska stara odnoga
2010-05-07
, aktualizacja: 06.05.2010 19:33
Gotowy już fragment trasy S3 ze Szczecina do Pyrzyc drogowcy chcą otworzyć za dwa tygodnie. Ale z nowej ekspresówki zjedziemy - niestety - na prowizorycznie naprawiane wertepy
ZOBACZ TAKŻE
- Droga ekspresowa S3 będzie później i w etapach (18-04-10, 11:22)
- Drogowcy: zima nie opóźni budowy "trójki" (09-01-10, 13:00)
- Nietoperze wstrzymają ruch na S3 (21-09-10, 12:29)
- Pytanie o oznakowanie drogi S3 (30-06-10, 14:17)
- Pierwszy odcinek S3 - ekspresem do Pyrzyc (25-05-10, 20:24)
- Droga nr 3 coraz bardziej ekspresowa (24-05-10, 11:16)
- Będą nowe ulice na Warszewie (20-05-10, 13:38)
- Oxygen na finiszu, czas zrobić dojazd (14-05-10, 09:00)
- Świnoujście ma plan na promenadę (13-05-10, 10:56)
- Zanim przekopią się przez Struga (12-05-10, 11:09)
- Którędy nad morze bez korków? (11-05-10, 12:15)
SERWISY
- Dziś [w czwartek - przyp. red.] skończyły się procedury odbiorowe, za tydzień powinniśmy mieć pozwolenie na użytkowanie, kolejny tydzień musimy poczekać na jego uprawomocnienie. Po tym czasie będziemy gotowi do otwarcia ruchu na odcinku od Szczecina do węzła Pyrzyce - mówi Witold Buczyński, zastępca dyrektora szczecińskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Gdy prawie trzy lata temu rozpoczynano budowę S3 Szczecin - Gorzów, inwestycję podzielono na trzy kontrakty. Po zakończeniu prac GDDKiA planowała uruchomić jednocześnie całą 81-kilometrową drogę. Ale pojawiły się problemy. Wojewoda lubuski spóźnił się pół roku z pozwoleniem na budowę "gorzowskiego" odcinka. Natomiast w środkowej części nowej trasy ekolodzy oprotestowali budowę zbyt małego - ich zdaniem - wiaduktu niedaleko jeziora Czółnów. Zmusili inwestora do przeprojektowania obiektu, co też opóźniło roboty o kilka miesięcy.
W efekcie teraz gotowe jest tylko pierwsze 28 km trasy od strony Szczecina. Problem w tym, że węzeł Pyrzyce na nowej S3 oddalony jest o prawie 10 km od samych Pyrzyc, przez które biegnie stara droga krajowa nr 3. Do czasu zbudowania całej ekspresówki, żeby pojechać dalej w stronę Gorzowa, trzeba będzie zjechać z S3 na drogę nr 122 prowadzącą do drugiego ronda w Pyrzycach, która jest w fatalnym stanie. Jeszcze dwa tygodnie temu bez ryzyka można ją było pokonać tylko samochodem terenowym.
- Kończymy łatać tę drogę, także w stronę zachodnią w kierunku Krajnika - zapewnia Bogdan Krawczyk, dyrektor Zachodniopomorskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, który zarządza tą trasą. - Mogliśmy ją umieścić w planach modernizacji, gdybyśmy rok temu wiedzieli, że będzie tak niezbędna. Niestety o tym, że będzie ona łącznikiem do drogi ekspresowej, dowiedziałem się 31 marca.
W czwartek sprawdziliśmy sami, jak jedzie się z S3 do Pyrzyc. Jezdnia jest już lepsza, w niektórych miejscach widać łatę na łacie, asfalt jest wyboisty, ale przejechać się da.
Dyrektor Krawczyk zapewnia, że do 15 maja bieżąca naprawa drogi będzie skończona.
- To znaczy, że będą nią mogły jechać samochody o nacisku na oś do 8 ton - mówi. - A S3 dopuszcza przejazd aut o nacisku 11,5 tony. Rozsądne byłoby tymczasowe dopuszczenie do ruchu na nowym fragmencie S3 tylko samochodów osobowych.
GDDKiA nie będzie jednak wprowadzać ograniczeń.
- Po drodze 122 nawet dziś jeżdżą tiry i nic złego się nie dzieje - uważa Buczyński. - Pod koniec wakacji chcemy otworzyć kolejny odcinek do Renic i ruch na tej drodze lokalnej znów się zmniejszy. Jakoś wytrzymamy wspólnie te trzy miesiące.
A może lepiej poczekać, aż będzie gotowy następny odcinek i dopiero wtedy puścić ruch na trasie Szczecin - Renice?
Buczyński twierdzi, że nie ma na co czekać: - Zbliżają się wakacje, czyli zwiększony ruch szczególnie samochodów osobowych nad morze. W ubiegłym roku korki stały nie tylko na rondach w Pyrzycach, ale też na wjeździe do Płoni. S3 do Pyrzyc umożliwi dywersyfikację ruchu wakacyjnego.
Gdy prawie trzy lata temu rozpoczynano budowę S3 Szczecin - Gorzów, inwestycję podzielono na trzy kontrakty. Po zakończeniu prac GDDKiA planowała uruchomić jednocześnie całą 81-kilometrową drogę. Ale pojawiły się problemy. Wojewoda lubuski spóźnił się pół roku z pozwoleniem na budowę "gorzowskiego" odcinka. Natomiast w środkowej części nowej trasy ekolodzy oprotestowali budowę zbyt małego - ich zdaniem - wiaduktu niedaleko jeziora Czółnów. Zmusili inwestora do przeprojektowania obiektu, co też opóźniło roboty o kilka miesięcy.
W efekcie teraz gotowe jest tylko pierwsze 28 km trasy od strony Szczecina. Problem w tym, że węzeł Pyrzyce na nowej S3 oddalony jest o prawie 10 km od samych Pyrzyc, przez które biegnie stara droga krajowa nr 3. Do czasu zbudowania całej ekspresówki, żeby pojechać dalej w stronę Gorzowa, trzeba będzie zjechać z S3 na drogę nr 122 prowadzącą do drugiego ronda w Pyrzycach, która jest w fatalnym stanie. Jeszcze dwa tygodnie temu bez ryzyka można ją było pokonać tylko samochodem terenowym.
- Kończymy łatać tę drogę, także w stronę zachodnią w kierunku Krajnika - zapewnia Bogdan Krawczyk, dyrektor Zachodniopomorskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, który zarządza tą trasą. - Mogliśmy ją umieścić w planach modernizacji, gdybyśmy rok temu wiedzieli, że będzie tak niezbędna. Niestety o tym, że będzie ona łącznikiem do drogi ekspresowej, dowiedziałem się 31 marca.
W czwartek sprawdziliśmy sami, jak jedzie się z S3 do Pyrzyc. Jezdnia jest już lepsza, w niektórych miejscach widać łatę na łacie, asfalt jest wyboisty, ale przejechać się da.
Dyrektor Krawczyk zapewnia, że do 15 maja bieżąca naprawa drogi będzie skończona.
- To znaczy, że będą nią mogły jechać samochody o nacisku na oś do 8 ton - mówi. - A S3 dopuszcza przejazd aut o nacisku 11,5 tony. Rozsądne byłoby tymczasowe dopuszczenie do ruchu na nowym fragmencie S3 tylko samochodów osobowych.
GDDKiA nie będzie jednak wprowadzać ograniczeń.
- Po drodze 122 nawet dziś jeżdżą tiry i nic złego się nie dzieje - uważa Buczyński. - Pod koniec wakacji chcemy otworzyć kolejny odcinek do Renic i ruch na tej drodze lokalnej znów się zmniejszy. Jakoś wytrzymamy wspólnie te trzy miesiące.
A może lepiej poczekać, aż będzie gotowy następny odcinek i dopiero wtedy puścić ruch na trasie Szczecin - Renice?
Buczyński twierdzi, że nie ma na co czekać: - Zbliżają się wakacje, czyli zwiększony ruch szczególnie samochodów osobowych nad morze. W ubiegłym roku korki stały nie tylko na rondach w Pyrzycach, ale też na wjeździe do Płoni. S3 do Pyrzyc umożliwi dywersyfikację ruchu wakacyjnego.
Najnowsze wiadomości
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Nowa droga i jej kiepska stara odnoga
wronski82
07.05.10, 14:48
A czy jest szansa na odwierty specjalistycznej, niezależnej instytucji wposzczególnych miejscach na trasie? Chcę mieć pewność, że nikt niesprzeniewierzył naszych pieniędzy kładąc »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Siatkarskie ME zagrożone. Hala nie będzie ...
- Wiemy gdzie dziś fotoradar poluje na kierowców
- Nowy pomnik w Szczecinie. Oryginalny, ...
- Ilu milionerów jest w zachodniopomorskim
- Polonista oskarżony o pisanie prac na ...
- Piękna pogoda dziś i cały tydzień. Czy to ...




więcej zdjęć