PGNiG znów straszy Police odcięciem gazu
2010-04-29
, aktualizacja: 29.04.2010 10:06
Jeśli do końca miesiąca Zakłady Chemiczne nie spłacą części długów za gaz, Polskie Górnictwo Nafty i Gazu zerwie porozumienie z chemiczną spółką. W Policach zapewniają, że do tego nie dojdzie
ZOBACZ TAKŻE
- ZCh "Police" wypatrują jesieni z nadzieją (19-05-10, 11:00)
- Police straciły 2 mln zł. To nie jest zły wynik (17-05-10, 20:22)
- Zakłady Chemiczne Police wychodzą z dołka (17-05-10, 08:00)
- Prywatyzacja uratuje ZCh? (07-05-10, 13:00)
- Pyskówki o ZCh Police na radzie miasta Police (20-04-10, 20:33)
- Nowy dyrektor w ZCh: Nie jestem od picowania (09-03-10, 16:49)
- Kolejne 100 mln zł strat "Polic". Akcje w górę (22-02-10, 19:54)
- ZCh Police: sowita odprawa dla wiceprezesa (08-02-10, 20:33)
SERWISY
Bez gazu firma nie działa. Paliwo to służy zarówno do produkcji amoniaku, jak i suszenia nawozów. Z naszych szacunków wynika, że dzisiaj "Police" mają do zapłacenia PGNiG ok. 180 mln zł.
- 134 mln to dług, który powstał przed rokiem i na jego spłatę mamy czas do końca czerwca. Natomiast w ciągu najbliższych trzech dni musimy zapłacić za gaz, który dostarczono nam w marcu i kwietniu - wyjaśnia wiceprezes spółki Janusz Motyliński.
Rzecz w tym, że w grudniu ubiegłego roku PGNiG zagroziło "Policom", że jeśli nie spłaci długów, umowa na dostawy gazu zostanie zerwana. Spółki jednak dogadały się i dostawca gazu przesunął spłatę długów na połowę tego roku. Od tego czasu Zakłady Chemiczne płaciły za bieżące dostawy. Niestety w marcu znów zabrakło pieniędzy. Dlaczego? Najlepiej to wyjaśniają słowa prezesa Zbigniewa Miklewicza z ubiegłotygodniowej nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Polic: - W pierwszym kwartale [jego bilans będzie znany w połowie maja - red.] produkowaliśmy, sprzedawaliśmy, ale nie zarabialiśmy - mówił radnym.
Brak pieniędzy z bieżących obrotów sprawił, że spółka nie zapłaciła za marcowy gaz. W ubiegłym tygodniu spółki podpisały kolejne porozumienie. Obliguje ono "Police" do natychmiastowej zapłaty za marzec i kwiecień.
- Dane dotyczące kwoty zadłużenia za ten okres są tajemnicą handlową - mówi Katarzyna Zasada z biura prasowego PGNiG.
Wiemy jednak, że w zależności od wielkości produkcji, policka spółka miesięcznie płaci 20-30 mln zł za to paliwo. Teraz ma do zapłacenia dwie faktury.
- Jeżeli wpłata nie wpłynie w wyznaczonym terminie, grudniowe porozumienie ulega rozwiązaniu ze skutkiem natychmiastowym - ostrzega Zasada.
Oznacza to, że PGNiG będzie mógł od 1 maja przestać dostarczać gaz do "Polic"
- Nie ma obawy, byśmy tego nie uregulowali w ustalonym terminie - zapewnia jednak prezes Miklewicz.
Przedstawiciele zarządu zapewniają też, że mimo znacznego wydatku spółka nie straci płynności finansowej.
Trudniej będzie spłacić stare długi. 134 mln zł, to kwota niemal równa wysokości pomocy publicznej, o którą Zakłady Chemiczne starają się z Agencji Rozwoju Przemysłu. Kiedy mogą dostać te pieniądze?
- Ciągle czekamy na decyzję Komisji Europejskiej. Nie zależy to od nas. Nic więcej na ten temat nie mogę powiedzieć - mówiła w środę Roma Sarzyńska, rzeczniczka ARP.
Czy spółkę będzie stać na spłatę zeszłorocznego długu?
- Jeszcze są dwa miesiące. Mam nadzieję, że do tego czasu pomoc z ARP wpłynie, a to poprawi naszą sytuację - mówi Motyliński.
Pożyczka z ARP (musi być oddana w ciągu pół roku) ma być przeznaczona nie tylko na spłatę długów, ale przede wszystkim na zakup surowców do produkcji nawozów.
Zgodnie z bilansem opublikowanym w lutym, Zakłady Chemiczne Police 2009 rok zamknęła stratą w wysokości 410 mln zł.
Wtedy prezes Miklewicz miał nadzieję, że pierwszy kwartał tego roku zostanie zamknięty wynikiem "zero plus". Mimo że przed oficjalnym terminem opublikowania wyników na giełdzie nikt ze spółki nie może podawać cyfr, z wypowiedzi członków zarządu wynika, że tego celu nie udało się osiągnąć i strata się pogłębia.
Wczoraj akcje Polic na warszawskiej GPW... podrożały o 2,2 proc. do poziomu 6,5 zł. Spółka zadebiutowała na giełdzie we wrześniu 2005 roku. Jedna akcja kosztowała wtedy 9 zł. Największą wartość - 26,16 zł - walory Polic osiągnęły 1 kwietnia 2008 roku.
- 134 mln to dług, który powstał przed rokiem i na jego spłatę mamy czas do końca czerwca. Natomiast w ciągu najbliższych trzech dni musimy zapłacić za gaz, który dostarczono nam w marcu i kwietniu - wyjaśnia wiceprezes spółki Janusz Motyliński.
Rzecz w tym, że w grudniu ubiegłego roku PGNiG zagroziło "Policom", że jeśli nie spłaci długów, umowa na dostawy gazu zostanie zerwana. Spółki jednak dogadały się i dostawca gazu przesunął spłatę długów na połowę tego roku. Od tego czasu Zakłady Chemiczne płaciły za bieżące dostawy. Niestety w marcu znów zabrakło pieniędzy. Dlaczego? Najlepiej to wyjaśniają słowa prezesa Zbigniewa Miklewicza z ubiegłotygodniowej nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Polic: - W pierwszym kwartale [jego bilans będzie znany w połowie maja - red.] produkowaliśmy, sprzedawaliśmy, ale nie zarabialiśmy - mówił radnym.
Brak pieniędzy z bieżących obrotów sprawił, że spółka nie zapłaciła za marcowy gaz. W ubiegłym tygodniu spółki podpisały kolejne porozumienie. Obliguje ono "Police" do natychmiastowej zapłaty za marzec i kwiecień.
- Dane dotyczące kwoty zadłużenia za ten okres są tajemnicą handlową - mówi Katarzyna Zasada z biura prasowego PGNiG.
Wiemy jednak, że w zależności od wielkości produkcji, policka spółka miesięcznie płaci 20-30 mln zł za to paliwo. Teraz ma do zapłacenia dwie faktury.
- Jeżeli wpłata nie wpłynie w wyznaczonym terminie, grudniowe porozumienie ulega rozwiązaniu ze skutkiem natychmiastowym - ostrzega Zasada.
Oznacza to, że PGNiG będzie mógł od 1 maja przestać dostarczać gaz do "Polic"
- Nie ma obawy, byśmy tego nie uregulowali w ustalonym terminie - zapewnia jednak prezes Miklewicz.
Przedstawiciele zarządu zapewniają też, że mimo znacznego wydatku spółka nie straci płynności finansowej.
Trudniej będzie spłacić stare długi. 134 mln zł, to kwota niemal równa wysokości pomocy publicznej, o którą Zakłady Chemiczne starają się z Agencji Rozwoju Przemysłu. Kiedy mogą dostać te pieniądze?
- Ciągle czekamy na decyzję Komisji Europejskiej. Nie zależy to od nas. Nic więcej na ten temat nie mogę powiedzieć - mówiła w środę Roma Sarzyńska, rzeczniczka ARP.
Czy spółkę będzie stać na spłatę zeszłorocznego długu?
- Jeszcze są dwa miesiące. Mam nadzieję, że do tego czasu pomoc z ARP wpłynie, a to poprawi naszą sytuację - mówi Motyliński.
Pożyczka z ARP (musi być oddana w ciągu pół roku) ma być przeznaczona nie tylko na spłatę długów, ale przede wszystkim na zakup surowców do produkcji nawozów.
Zgodnie z bilansem opublikowanym w lutym, Zakłady Chemiczne Police 2009 rok zamknęła stratą w wysokości 410 mln zł.
Wtedy prezes Miklewicz miał nadzieję, że pierwszy kwartał tego roku zostanie zamknięty wynikiem "zero plus". Mimo że przed oficjalnym terminem opublikowania wyników na giełdzie nikt ze spółki nie może podawać cyfr, z wypowiedzi członków zarządu wynika, że tego celu nie udało się osiągnąć i strata się pogłębia.
Wczoraj akcje Polic na warszawskiej GPW... podrożały o 2,2 proc. do poziomu 6,5 zł. Spółka zadebiutowała na giełdzie we wrześniu 2005 roku. Jedna akcja kosztowała wtedy 9 zł. Największą wartość - 26,16 zł - walory Polic osiągnęły 1 kwietnia 2008 roku.
Najnowsze wiadomości
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
PGNiG znów straszy Police odcięciem gazu
gryfita1
29.04.10, 12:12
Jak to jest możliwe, żeby PGNiG w której udział większościowy ma państwo, sprzedawało drugiej spółce z większościowym udziałem państwa, czyli ZChem. Police, gaz po cenach najwyższych na »
Najczęściej czytane24 htydzień




