Czwarty proces w sprawie zbrodni na Gumieńcach?

az
2010-04-14 , aktualizacja: 14.04.2010 20:39
A A A Drukuj
Apelację w sprawie wyroku na Anielę B. będzie dziś rozpatrywał szczeciński sąd. Kobieta została skazana na 15 lat więzienia za to, że w okrutny sposób zamordowała właścicielkę willi na Gumieńcach
Listopad 2009. Aniela B. wychodzi z sali sądowej po ogłoszeniu wyroku 15 lat więzenia. Kobieta nie trafiła na razie za kraty - odpowiada z wolnej stopy
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Listopad 2009. Aniela B. wychodzi z sali sądowej po ogłoszeniu wyroku 15 lat więzenia. Kobieta nie trafiła na razie za kraty - odpowiada z wolnej stopy
W listopadzie ub.r. sąd okręgowy po raz trzeci skazał Anielę B. na 15 lat więzienia (dwa pierwsze wyroki zostały uchylone).

Apelację od ostatniego wyroku złożył jej obrońca mec. Michał Lizak. Adwokat postawił sześć zarzutów. Najważniejszy z nich wskazuje na to, że w sprawie są wciąż wątpliwości - a te powinny być rozstrzygnięte na korzyść oskarżonej. Czy czwarty już skład sędziowski będzie musiał zająć się tajemnicą zbrodni na Gumieńcach?

Opisywaliśmy ją już wielokrotnie. 25 stycznia 1996 r. w willi przy ul. Dworskiej znaleziono zwłoki jej właścicielki, leciwej już Stanisławy W., u której mieszkała Aniela B. wraz z córką. Staruszka przygarnęła B. i jej córkę w zamian za opiekę. Zabójca zadał jej 23 ciosy w głowę tłuczkiem do mięsa. Co istotne w tej sprawie - poprzedniego dnia starsza pani została napadnięta we własnym domu przez dwóch zamaskowanych mężczyzn, którzy bezskutecznie szukali kosztowności.

Czternaście lat temu Aniela B. zeznała najpierw, że to jej mąż, od którego uciekła, napadł na staruszkę, chcąc ją obrabować, a dzień po napadzie przyszedł "dokończyć sprawę" i zabił ją. Podczas kolejnego przesłuchania stwierdziła, że sama zabiła gospodynię, bo ta rozpoznała jej męża i podejrzewała, że to Aniela B. otworzyła mu drzwi. Po aresztowaniu wyparła się udziału w zbrodni. W końcu zamilkła. Nie odpowiadała na żadne pytania zarówno śledczych, jak i kolejnych składów sadowych rozpatrujących tę sprawę. Biegli psychiatrzy uznali, że tylko symuluje "nieobecną".

Wiadomo, że w czasie zbrodni w domu była córka Anieli B. Według sądu jest mało prawdopodobne, aby nic nie wiedziała o zabójstwie. To jedna z wielu zagadek w tej łamigłówce.

Jeśli sąd apelacyjny zdecyduje, że proces w sprawie zbrodni na Gumieńcach powinien odbyć się po raz czwarty, będzie to pierwszy taki przypadek w Szczecinie.



Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy