Czwarty proces w sprawie zbrodni na Gumieńcach?
2010-04-14
, aktualizacja: 14.04.2010 20:39
Apelację w sprawie wyroku na Anielę B. będzie dziś rozpatrywał szczeciński sąd. Kobieta została skazana na 15 lat więzienia za to, że w okrutny sposób zamordowała właścicielkę willi na Gumieńcach
ZOBACZ TAKŻE
- Kolejny, już czwarty proces milczącej Anieli B. (07-09-10, 20:54)
- Kara dożywocia za śmierć Magdy z Wielgowa (05-01-10, 14:05)
- Skazana za morderstwo na wolności (11-12-09, 11:02)
- Finał najdłuższej sprawy w szczecińskim sądzie (20-11-09, 20:12)
- Aniela B. po raz trzeci skazana na 15 lat (20-11-09, 14:37)
- Zabójca Anity S. nie zdradził, co się stało (19-10-09, 20:54)
- Marek H. odpowie za gwałt i zabójstwo z 1997 r (01-10-09, 15:09)
- Zabił, bo bał że okradany się obudzi (05-08-08, 16:00)
W listopadzie ub.r. sąd okręgowy po raz trzeci skazał Anielę B. na 15 lat więzienia (dwa pierwsze wyroki zostały uchylone).
Apelację od ostatniego wyroku złożył jej obrońca mec. Michał Lizak. Adwokat postawił sześć zarzutów. Najważniejszy z nich wskazuje na to, że w sprawie są wciąż wątpliwości - a te powinny być rozstrzygnięte na korzyść oskarżonej. Czy czwarty już skład sędziowski będzie musiał zająć się tajemnicą zbrodni na Gumieńcach?
Opisywaliśmy ją już wielokrotnie. 25 stycznia 1996 r. w willi przy ul. Dworskiej znaleziono zwłoki jej właścicielki, leciwej już Stanisławy W., u której mieszkała Aniela B. wraz z córką. Staruszka przygarnęła B. i jej córkę w zamian za opiekę. Zabójca zadał jej 23 ciosy w głowę tłuczkiem do mięsa. Co istotne w tej sprawie - poprzedniego dnia starsza pani została napadnięta we własnym domu przez dwóch zamaskowanych mężczyzn, którzy bezskutecznie szukali kosztowności.
Czternaście lat temu Aniela B. zeznała najpierw, że to jej mąż, od którego uciekła, napadł na staruszkę, chcąc ją obrabować, a dzień po napadzie przyszedł "dokończyć sprawę" i zabił ją. Podczas kolejnego przesłuchania stwierdziła, że sama zabiła gospodynię, bo ta rozpoznała jej męża i podejrzewała, że to Aniela B. otworzyła mu drzwi. Po aresztowaniu wyparła się udziału w zbrodni. W końcu zamilkła. Nie odpowiadała na żadne pytania zarówno śledczych, jak i kolejnych składów sadowych rozpatrujących tę sprawę. Biegli psychiatrzy uznali, że tylko symuluje "nieobecną".
Wiadomo, że w czasie zbrodni w domu była córka Anieli B. Według sądu jest mało prawdopodobne, aby nic nie wiedziała o zabójstwie. To jedna z wielu zagadek w tej łamigłówce.
Jeśli sąd apelacyjny zdecyduje, że proces w sprawie zbrodni na Gumieńcach powinien odbyć się po raz czwarty, będzie to pierwszy taki przypadek w Szczecinie.
Apelację od ostatniego wyroku złożył jej obrońca mec. Michał Lizak. Adwokat postawił sześć zarzutów. Najważniejszy z nich wskazuje na to, że w sprawie są wciąż wątpliwości - a te powinny być rozstrzygnięte na korzyść oskarżonej. Czy czwarty już skład sędziowski będzie musiał zająć się tajemnicą zbrodni na Gumieńcach?
Opisywaliśmy ją już wielokrotnie. 25 stycznia 1996 r. w willi przy ul. Dworskiej znaleziono zwłoki jej właścicielki, leciwej już Stanisławy W., u której mieszkała Aniela B. wraz z córką. Staruszka przygarnęła B. i jej córkę w zamian za opiekę. Zabójca zadał jej 23 ciosy w głowę tłuczkiem do mięsa. Co istotne w tej sprawie - poprzedniego dnia starsza pani została napadnięta we własnym domu przez dwóch zamaskowanych mężczyzn, którzy bezskutecznie szukali kosztowności.
Czternaście lat temu Aniela B. zeznała najpierw, że to jej mąż, od którego uciekła, napadł na staruszkę, chcąc ją obrabować, a dzień po napadzie przyszedł "dokończyć sprawę" i zabił ją. Podczas kolejnego przesłuchania stwierdziła, że sama zabiła gospodynię, bo ta rozpoznała jej męża i podejrzewała, że to Aniela B. otworzyła mu drzwi. Po aresztowaniu wyparła się udziału w zbrodni. W końcu zamilkła. Nie odpowiadała na żadne pytania zarówno śledczych, jak i kolejnych składów sadowych rozpatrujących tę sprawę. Biegli psychiatrzy uznali, że tylko symuluje "nieobecną".
Wiadomo, że w czasie zbrodni w domu była córka Anieli B. Według sądu jest mało prawdopodobne, aby nic nie wiedziała o zabójstwie. To jedna z wielu zagadek w tej łamigłówce.
Jeśli sąd apelacyjny zdecyduje, że proces w sprawie zbrodni na Gumieńcach powinien odbyć się po raz czwarty, będzie to pierwszy taki przypadek w Szczecinie.
Najnowsze wiadomości
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Siatkarskie ME zagrożone. Hala nie będzie ...
- Wiemy gdzie dziś fotoradar poluje na kierowców
- Nowy pomnik w Szczecinie. Oryginalny, ...
- Ilu milionerów jest w zachodniopomorskim
- Polonista oskarżony o pisanie prac na ...
- Piękna pogoda dziś i cały tydzień. Czy to ...




