Dlaczego nadzór przyblokował sprzedaż szpitala

Jolanta Kowalewska
2010-04-05 , aktualizacja: 02.04.2010 23:32
A A A Drukuj
Prawnicy analizują przepisy i występują o nowe dokumenty do miasta. Wojewoda cały czas sprawdza, czy radni Szczecina zgodnie z prawem sprzedają archidiecezji nieruchomości po dawnym Szpitalu Miejskim
Wojewoda Marcin Zydorowicz
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
Wojewoda Marcin Zydorowicz
Uchwałę dotyczącą sprzedaży szpitala archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej radni przegłosowali 22 marca. Majątek wyceniony na 19 mln zł Szczecin ma sprzedć z 99,9-procentową bonifikatą - za ok. 19 tys. zł. Zgodnie z umową budynki przy al. Wyzwolenia mają zmienić się w ciągu kilku lat w szpital rehabilitacyjny i dom pomocy społecznej - usługi świadczyć będą siostry boromeuszki, przed wojną właścicielki terenu.

SLD uważa, że nie należy stosować takiej bonifikaty.

Kilka dni po sesji wojewoda Marcin Zydorowicz wystąpił do prezydenta Szczecina z pismem, w którym zalecił, by miasto wstrzymało się ze sprzedażą nieruchomości, dopóki umożliwiająca to uchwała nie zostanie sprawdzona pod kątem jej zgodności z prawem. Dlaczego?

- Przez 30 dni uchwała jest nieprawomocna, w tym czasie służby wojewody mają czas na jej sprawdzenie - informuje Kamila Grobicka-Madej, dyrektor wydziału nadzoru i kontroli urzędu wojewódzkiego.

Informacja od wojewody została wysłana "na wszelki wypadek". - Bo samorządy nie zawsze o tym pamiętają - mówi Grobicka-Madej. - W Szczecinie mieliśmy już raz taką sytuację, że nie czekano na uprawomocnienie się uchwały. Chodziło o nowe zasady w strefie płatnego parkowania, a dokładnie o sprzedaż tzw. zegarów dla rodziców, którzy odbierają dzieci z przedszkola.

Prezydent Piotr Krzystek stwierdził w Radiu Szczecin, że nie przypomina sobie, by wcześniej otrzymał od wojewody takie dyspozycje.

Agnieszka Muchla, rzecznik wojewody: - Informację o konieczności wstrzymania się z wykonaniem uchwały wysyłamy, gdy chodzi o transakcje związane z publicznym majątkiem. Chcemy zapobiec sytuacji, że dochodzi do sprzedaży na podstawie uchwały, którą następnie pod względem prawnym kwestionuje wojewoda.

Jak wyjaśniła Muchla, w uchwale rady miasta jest zapis, że "wchodzi ona w życie z dniem podjęcia", tymczasem wchodzi w życie dopiero po zatwierdzeniu jej przez wojewodę.

Czy wojewoda może "uwalić" uchwałę? - Ten zapis nie jest niezgodny z prawem, samorząd musi tylko pamiętać, że jest 30 dni na uprawomocnienie się uchwały - uspokaja Grobicka-Madej. - Wstrzymanie sfinalizowania transakcji nie oznacza, że już została podjęta negatywna decyzja.



Czy chciałbyś, by wojewoda unieważnił uchwałę w sprawie przekazania szpitala? Czekamy na opinie. Piszcie na: listy@szczecin.agora.pl

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 95 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos