Zabawa dla mas, czyli jak uniknąć ESK

Ewa Podgajna, Gazeta Wyborcza
2010-03-23 , aktualizacja: 23.03.2010 10:15
A A A Drukuj
Za pół miliona zł zorganizujemy radosne urodziny miasta - wymyślił prezydent Piotr Krzystek. Mam poczucie, że to tani populizm przedwyborczy, który - paradoksalnie - będzie nas wszystkich sporo kosztował
Urodziny Szczecina 2008
Fot. Dariusz GORAJSKI / AG
Urodziny Szczecina 2008
Kiedy Polska Telefonia Cyfrowa (operator sieci komórkowej Era) złożyła propozycję zorganizowania w Szczecinie dużego muzycznego projektu, którego częścią ma być plenerowy koncert nieznanej jeszcze gwiazdy, miasto postanowiło zrezygnować z drugiej edycji Szczecin Rock Festivalu. Era oczekuje, że samorząd dołoży do jej imprezy 1,5 mln zł. W budżecie Szczecina "fundusz festiwalowy" to 2 mln zł. Zostało więc 500 tys. zł.

W wydziale kultury UM i u przewodniczącego komisji kultury leżą stosy próśb o pomoc w dofinansowaniu rozmaitych inicjatyw. Np. rodzimi plastycy chcieliby kontynuować projekt SMS Szczecin-Melbourne-Szczecin, czyli Szczecinianie wystawiają w Australii, Polacy mieszkający w Australii - w Szczecinie (koszt: 75 tys. zł). Stowarzyszenie na Rzecz Cmentarza Centralnego chciałoby zrekonstruować Matkę Ziemię Ernsta Barlacha, jedną z najsłynniejszych rzeźb, która stała na terenie nekropolii (potrzeba 25 tys. zł). Etc., etc. No i jeszcze Klub 13 Muz nie doszacował budżetu tegorocznego Festiwalu Sztuk Wizualnych "Inspiracje" - dziura wynosi 380 tys. zł.

Ale wsparcia dla szczecińskich artystów i instytucji z tych "festiwalowych" pieniędzy nie będzie. W minionym tygodniu Agata Stankiewicz, dyrektor wydziału kultury przyniosła wieść, że półmilionowej rezerwy kulturalnej pan prezydent nie chce rozpraszać na kulturalne projekty różnej maści. Chce zorganizować jedno duże wydarzenie kulturalne z prawdziwego zdarzenia dla uczczenia miasta i jego mieszkańców: 5 lipca odbędą się huczne obchody 65.-lecia przejęcia Szczecina przez polską administrację.

Można byłoby się z tym pogodzić, gdyby urodziny miasta zostały zrobione z głową. Gdyby była to np. nowoczesna lekcja patriotyzmu na miarę "Powstania Warszawskiego" zespołu Lao Che czy "39-89" L.U.C.a. Ale - mając w pamięci tegorocznego miejskiego sylwestra z Beatą Kozidrak w roli głównej - nie spodziewam się niczego wyjątkowego. Obawiam się, że czeka nas piknik rodzinny ze "sprawdzoną" rodzimą gwiazdą i piwnymi ogródkami.

A przecież staramy się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Komisja Europejska nie przyznaje go za biegłość w organizacji darmowych festynów, ale za działania wyjątkowe, nieszablonowe, w szczególny sposób wyróżniające miasto.

W tym tygodniu wydział kultury ma ogłosić szczegóły obchodów urodzin Szczecina. Jest jeszcze chwila, by tę koncepcję przemyśleć.



Czekamy na opinie

Jak miasto powinno wydać 500 tys. zł z funduszu festiwalowego? Czy organizacja plenerowej imprezy na urodziny Szczecina to dobry pomysł? Piszcie: listy@szczecin.agora.pl

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 26 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Zabawa dla mas, czyli jak uniknąć ESK andrzej-74 23.03.10, 17:11

    Wedlug mnie jest to dobry pomysl organizacja swieta Szczecina tylko zeby to nie wygladalo jak coroczne Dni Morza czyli kiełbaski,piwo i bylejaki zespól.»

  • Re: Zabawa dla mas, czyli jak uniknąć ESK piotr33k2 23.03.10, 22:22

    dobry zespół swiatowego formatu i dobra ambitna muzyka to tez jest duze wydarzenie artystyczne i to na dużą skale jak jest zainteresowanie szerokiej publiczności a nie tylko tzw. niszowych»

  • Zabawa dla mas, czyli jak uniknąć ESK mariakumer 16.04.10, 08:21

    Tak, gwiazda muzyki rockowej światowego formatu!!! popieram w pełnipoprzednika. Pearl Jam Metallica REM Bon Jovi»