Zabawa dla mas, czyli jak uniknąć ESK
2010-03-23
, aktualizacja: 23.03.2010 10:15
Za pół miliona zł zorganizujemy radosne urodziny miasta - wymyślił prezydent Piotr Krzystek. Mam poczucie, że to tani populizm przedwyborczy, który - paradoksalnie - będzie nas wszystkich sporo kosztował
ZOBACZ TAKŻE
- ESK - czy Szczecin ma szansę? (15-08-10, 19:50)
- Zamiast rocka posłuchamy mazurków Chopina (25-03-10, 15:21)
- Miasto odmrozi 500 tysięcy złotych na 5 lipca (17-03-10, 20:40)
- Kulturalna awantura o kasę w radzie miasta (10-03-10, 20:19)
Kiedy Polska Telefonia Cyfrowa (operator sieci komórkowej Era) złożyła propozycję zorganizowania w Szczecinie dużego muzycznego projektu, którego częścią ma być plenerowy koncert nieznanej jeszcze gwiazdy, miasto postanowiło zrezygnować z drugiej edycji Szczecin Rock Festivalu. Era oczekuje, że samorząd dołoży do jej imprezy 1,5 mln zł. W budżecie Szczecina "fundusz festiwalowy" to 2 mln zł. Zostało więc 500 tys. zł.
W wydziale kultury UM i u przewodniczącego komisji kultury leżą stosy próśb o pomoc w dofinansowaniu rozmaitych inicjatyw. Np. rodzimi plastycy chcieliby kontynuować projekt SMS Szczecin-Melbourne-Szczecin, czyli Szczecinianie wystawiają w Australii, Polacy mieszkający w Australii - w Szczecinie (koszt: 75 tys. zł). Stowarzyszenie na Rzecz Cmentarza Centralnego chciałoby zrekonstruować Matkę Ziemię Ernsta Barlacha, jedną z najsłynniejszych rzeźb, która stała na terenie nekropolii (potrzeba 25 tys. zł). Etc., etc. No i jeszcze Klub 13 Muz nie doszacował budżetu tegorocznego Festiwalu Sztuk Wizualnych "Inspiracje" - dziura wynosi 380 tys. zł.
Ale wsparcia dla szczecińskich artystów i instytucji z tych "festiwalowych" pieniędzy nie będzie. W minionym tygodniu Agata Stankiewicz, dyrektor wydziału kultury przyniosła wieść, że półmilionowej rezerwy kulturalnej pan prezydent nie chce rozpraszać na kulturalne projekty różnej maści. Chce zorganizować jedno duże wydarzenie kulturalne z prawdziwego zdarzenia dla uczczenia miasta i jego mieszkańców: 5 lipca odbędą się huczne obchody 65.-lecia przejęcia Szczecina przez polską administrację.
Można byłoby się z tym pogodzić, gdyby urodziny miasta zostały zrobione z głową. Gdyby była to np. nowoczesna lekcja patriotyzmu na miarę "Powstania Warszawskiego" zespołu Lao Che czy "39-89" L.U.C.a. Ale - mając w pamięci tegorocznego miejskiego sylwestra z Beatą Kozidrak w roli głównej - nie spodziewam się niczego wyjątkowego. Obawiam się, że czeka nas piknik rodzinny ze "sprawdzoną" rodzimą gwiazdą i piwnymi ogródkami.
A przecież staramy się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Komisja Europejska nie przyznaje go za biegłość w organizacji darmowych festynów, ale za działania wyjątkowe, nieszablonowe, w szczególny sposób wyróżniające miasto.
W tym tygodniu wydział kultury ma ogłosić szczegóły obchodów urodzin Szczecina. Jest jeszcze chwila, by tę koncepcję przemyśleć.
Czekamy na opinie
Jak miasto powinno wydać 500 tys. zł z funduszu festiwalowego? Czy organizacja plenerowej imprezy na urodziny Szczecina to dobry pomysł? Piszcie: listy@szczecin.agora.pl
W wydziale kultury UM i u przewodniczącego komisji kultury leżą stosy próśb o pomoc w dofinansowaniu rozmaitych inicjatyw. Np. rodzimi plastycy chcieliby kontynuować projekt SMS Szczecin-Melbourne-Szczecin, czyli Szczecinianie wystawiają w Australii, Polacy mieszkający w Australii - w Szczecinie (koszt: 75 tys. zł). Stowarzyszenie na Rzecz Cmentarza Centralnego chciałoby zrekonstruować Matkę Ziemię Ernsta Barlacha, jedną z najsłynniejszych rzeźb, która stała na terenie nekropolii (potrzeba 25 tys. zł). Etc., etc. No i jeszcze Klub 13 Muz nie doszacował budżetu tegorocznego Festiwalu Sztuk Wizualnych "Inspiracje" - dziura wynosi 380 tys. zł.
Ale wsparcia dla szczecińskich artystów i instytucji z tych "festiwalowych" pieniędzy nie będzie. W minionym tygodniu Agata Stankiewicz, dyrektor wydziału kultury przyniosła wieść, że półmilionowej rezerwy kulturalnej pan prezydent nie chce rozpraszać na kulturalne projekty różnej maści. Chce zorganizować jedno duże wydarzenie kulturalne z prawdziwego zdarzenia dla uczczenia miasta i jego mieszkańców: 5 lipca odbędą się huczne obchody 65.-lecia przejęcia Szczecina przez polską administrację.
Można byłoby się z tym pogodzić, gdyby urodziny miasta zostały zrobione z głową. Gdyby była to np. nowoczesna lekcja patriotyzmu na miarę "Powstania Warszawskiego" zespołu Lao Che czy "39-89" L.U.C.a. Ale - mając w pamięci tegorocznego miejskiego sylwestra z Beatą Kozidrak w roli głównej - nie spodziewam się niczego wyjątkowego. Obawiam się, że czeka nas piknik rodzinny ze "sprawdzoną" rodzimą gwiazdą i piwnymi ogródkami.
A przecież staramy się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Komisja Europejska nie przyznaje go za biegłość w organizacji darmowych festynów, ale za działania wyjątkowe, nieszablonowe, w szczególny sposób wyróżniające miasto.
W tym tygodniu wydział kultury ma ogłosić szczegóły obchodów urodzin Szczecina. Jest jeszcze chwila, by tę koncepcję przemyśleć.
Czekamy na opinie
Jak miasto powinno wydać 500 tys. zł z funduszu festiwalowego? Czy organizacja plenerowej imprezy na urodziny Szczecina to dobry pomysł? Piszcie: listy@szczecin.agora.pl
Najnowsze wiadomości
- 26 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Zabawa dla mas, czyli jak uniknąć ESK
andrzej-74
23.03.10, 17:11
Wedlug mnie jest to dobry pomysl organizacja swieta Szczecina tylko zeby to nie wygladalo jak coroczne Dni Morza czyli kiełbaski,piwo i bylejaki zespól.»
-
Re: Zabawa dla mas, czyli jak uniknąć ESK
piotr33k2
23.03.10, 22:22
dobry zespół swiatowego formatu i dobra ambitna muzyka to tez jest duze wydarzenie artystyczne i to na dużą skale jak jest zainteresowanie szerokiej publiczności a nie tylko tzw. niszowych»
-
Zabawa dla mas, czyli jak uniknąć ESK
mariakumer
16.04.10, 08:21
Tak, gwiazda muzyki rockowej światowego formatu!!! popieram w pełnipoprzednika. Pearl Jam Metallica REM Bon Jovi»
Najczęściej czytane24 htydzień




