Jarmoliński i Bartnik bronią Szycha
2010-03-20
, aktualizacja: 19.03.2010 20:43
Dyrektor miejskiego wydziału sportu Robert Szych, który według naszych informacji ma wkrótce stracić posadę, w poniedziałek rano spotka się z Piotrem Krzystkiem.
ZOBACZ TAKŻE
- Robert Szych menedżerem basenu?"Nie, dziękuję" (01-04-10, 11:00)
- Dyrektor wydziału sportu w UM traci pracę (15-03-10, 23:26)
SERWISY
Dyrektor wraca do urzędu po tygodniowym urlopie. Informacji o tym, że z końcem miesiąca ma zostać zwolniony, nie chce komentować. Przynajmniej do poniedziałkowego spotkania z prezydentem Krzystkiem.
Dymisja jest jednak przesądzona. Powód - rzekome błędy w promocyjnych umowach miasta z ligowymi klubami. Zdaniem byłego wiceprezydenta Tomasza Jarmolińskiego, który odpowiadał za szczeciński sport, zarzuty wobec Szycha są niedorzeczne.
- Tak ważne umowy są wielokrotnie konsultowane, sprawdzane, zatwierdzane przez przełożonych. Zwalnianie dyrektora pod takim pretekstem to zwykłe draństwo - mówi Jarmoliński. - Robert Szych to jeden z najlepszych dyrektorów wydziałów UM. Człowiek wywodzący się ze środowiska, czujący sport! Ma pomysły, nie boi się odpowiedzialności, nie pracuje jak urzędnik do godziny 15. Wyrzucenie takiego człowieka to błąd.
Podobnego zdania jest Paweł Bartnik, radny PO, szef Miejskiego Klubu Lekkoatletycznego, organizator wielu sportowych imprez.
- Od 20 lat działam w samorządzie. Współpracowałem z lepszymi i gorszymi dyrektorami wydziału sportu, Robert Szych wyróżnia się wśród tych lepszych. Za jego kadencji szczeciński sport świętuje sukcesy, m.in. pierwsze olimpijskie złoto - przekonuje Bartnik. - Oczywiście medalu osobiście nie wywiosłował, ale stworzenie odpowiednich warunków zawodnikom, pomoc dla klubów to efekt również jego pracy. Podobnie jak ściągnięcie do Szczecina Pedros Cup, największej imprezy sportowej 50-lecia.
Dymisja jest jednak przesądzona. Powód - rzekome błędy w promocyjnych umowach miasta z ligowymi klubami. Zdaniem byłego wiceprezydenta Tomasza Jarmolińskiego, który odpowiadał za szczeciński sport, zarzuty wobec Szycha są niedorzeczne.
- Tak ważne umowy są wielokrotnie konsultowane, sprawdzane, zatwierdzane przez przełożonych. Zwalnianie dyrektora pod takim pretekstem to zwykłe draństwo - mówi Jarmoliński. - Robert Szych to jeden z najlepszych dyrektorów wydziałów UM. Człowiek wywodzący się ze środowiska, czujący sport! Ma pomysły, nie boi się odpowiedzialności, nie pracuje jak urzędnik do godziny 15. Wyrzucenie takiego człowieka to błąd.
Podobnego zdania jest Paweł Bartnik, radny PO, szef Miejskiego Klubu Lekkoatletycznego, organizator wielu sportowych imprez.
- Od 20 lat działam w samorządzie. Współpracowałem z lepszymi i gorszymi dyrektorami wydziału sportu, Robert Szych wyróżnia się wśród tych lepszych. Za jego kadencji szczeciński sport świętuje sukcesy, m.in. pierwsze olimpijskie złoto - przekonuje Bartnik. - Oczywiście medalu osobiście nie wywiosłował, ale stworzenie odpowiednich warunków zawodnikom, pomoc dla klubów to efekt również jego pracy. Podobnie jak ściągnięcie do Szczecina Pedros Cup, największej imprezy sportowej 50-lecia.
Najnowsze wiadomości
- 19 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień





