Szefowa SCR: Kiedy deptak? Trudno zadeklarować

Rozmawiała Jolanta Kowalewska
2010-03-14 , aktualizacja: 12.03.2010 22:16
A A A Drukuj
Średnio co dwa lata zgłasza się do nas inwestor zainteresowany renowacją kwartałów. Ale jak dowiaduje się, że nie jesteśmy jedynym właścicielem większości kamienic, zaraz się wycofuje - mówi Kinga Flaga-Gieruszyńska, prezes SCR
Kinga Flaga-Gieruszyńska: Ulgi czynszowe? Tylko dla tych, którzy ożywiają deptak Bogusława
Fot. Dariusz GORAJSKI/ AG
Kinga Flaga-Gieruszyńska: Ulgi czynszowe? Tylko dla tych, którzy ożywiają deptak Bogusława
Od poniedziałku dyskutujemy o kulejącej renowacji śródmiejskich kwartałów Szczecina. Czas na głos osoby najbardziej zainteresowanej tematem: szefa spółki Szczecińskie Centrum Renowacyjne.

Rozmowa z prezesem SCR

Jolanta Kowalewska: Nasi rozmówcy narzekali na stawki czynszu naliczane przez SCR. Proponują ich obniżenie. Nawet szef rady nadzorczej SCR uważa, że stawki dzierżawy powinny być dostosowane do możliwości płacącego, należy je negocjować.

Kinga Flaga-Gieruszyńska: Dopóki spółka prowadzi rewitalizację na zasadach komercyjnych, obniżanie stawek czynszu poniżej rynkowych tym, którzy prowadzą zwykłą działalność gospodarczą, jest niemożliwe. Na specjalne ulgi mogą liczyć u nas ci najemcy, którzy angażują się w organizowane przez nas na deptaku Bogusława przedsięwzięcia artystyczne. Chcemy im zaproponować barter. Jeżeli na przykład galeria organizuje dla nas kurs lepienia garnków, to za tę pracę otrzyma zwolnienie z czynszu lub jego zmniejszenie.

Skoro jednak właściciele Chiefa alarmują, że 20 tys. zł miesięcznie czynszu zabija ich restaurację rybną, to może należałoby rozważyć obniżenie im opłat?

- Niższe stawki mają u nas galerie czy herbaciarnia, której klientem często jest student. Chief prowadzi działalność czysto komercyjną.

W 2005 r. SCR miał prawie podpisaną umowę kredytową z Bankiem Gospodarstwa Krajowego na 50 mln zł. Miało to wystarczyć na remont całego kwartału: dokończenie deptaka i lifting kamienic w obrębie ul. Bogusława, Jagiellońskiej, Śląskiej i Obrońców Stalingradu. Co się dalej stało?

- Ostatecznie bank wycofał się z kredytowania. Chcieli mieć lepsze zabezpieczenia. Nie interesowały ich dawane w zastaw kamienice, w których część mieszkań ma prywatnych właścicieli. Niestety, większość zasobów SCR to właśnie takie budynki.

To był preferencyjny kredyt. Przecież wystarczyło, żeby poręczyło go miasto. I mielibyśmy już gotowy deptak.

- Miasto nie było tym zainteresowane, bo takie poręczenie obniżyłoby jego noty ratingowe.

Ostatnie widoczne działania renowacyjne to sprzedaż w 2006 r. narożnej kamienicy, w której był Duet. Co spółka robiła przez kolejne lata?

- Łapała oddech po rządach Pawła Frąckowiaka, poprzedniego prezesa. Musieliśmy między innymi uporać się z wadami renowacyjnymi, doprowadzić do porządku zadłużenie wobec wspólnot - sięgało 1,8 mln zł. Burzyliśmy oficyny, zagospodarowaliśmy wnętrze kwartału nr 22 [między Wojska Polskiego, Bogusława i Jagiellońską - przyp. red.], osuszaliśmy zaplanowane do remontu kamienice. Spółka skrupulatniej zajęła się też ściąganiem należności czynszowych.

Może spółka powinna zrezygnować z zarządzania wspólnotami i ściągania czynszów. Te działania chyba niepotrzebnie angażują SCR.

- Ale dają też przychody. Roczne wpływy z czynszów to 7 mln zł, a z zarządzania wspólnotami mamy ok. 480 tys. zł.

Szef rady nadzorczej SCR i nowy wiceprezydent Szczecina Aleksander Buwelski chętnie wpuściłby do SCR kapitał prywatny. Jak się pani ten pomysł podoba?

- Pojawia się średnio co dwa lata. Nawet zgłaszają się inwestorzy. Tylko jak dowiadują się, że nie jesteśmy stuprocentowym właścicielem większości kamienic, zaraz się wycofują. Próbowaliśmy odkupić prywatne mieszkania w kamienicach. Ale najczęściej właściciele chcą je sprzedać za bardzo wysoką cenę.

Czyli za jaką?

Za lokal w niewyremontowanej kamienicy niektórzy właściciele żądają miliona złotych, po 10 tys. zł za metr. To kwoty nierealne dla inwestora.

A deptak? Kiedy w końcu będzie gotowy?

- Trudno zadeklarować. Wkrótce ruszamy z remontem dziesięciu kamienic [sześć przy ul. Bogusława i cztery przy ul. Jagiellońskiej - przyp. red.]. Modernizacja jednego budynku trwa około 18 miesięcy. Zaczynamy od Jagiellońskiej 93, potem - co dwa, trzy miesiące - będziemy rozpoczynać remont kolejnej kamienicy [wynika z tego, że ostatnia z nich może być gotowa dopiero za cztery lata - przyp. red.].



Czekamy na opinie

Czy można przyspieszyć renowację Śródmieścia i ożywić ten rejon miasta? Jak i za co? Piszcie na listy@szczecin.agora.pl



Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 67 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

  • Trudno myśleć? lasken 14.03.10, 12:10

    Proponuję tej pani jakieś dobre szkolenie z Zarządzania Projektami. O ile mózgjej pozwoli to wkrótce się nauczy na czym polega realizowanie skomplikowanychzadań. A jak się nie nadaje - to do»

  • Szefowa SCR: Kiedy deptak? Trudno zadeklarować ktos210 14.03.10, 14:28

    wow , dobrze że podpisali ze to laska bo bym nie poznał! WYgląda jak facet. fuj»

  • kiedy deptak? trudno zadeklarować_skandal!!!! gryfita1 14.03.10, 14:31

    Niestety ten wywiad pokazuje,że SCR z jej szefową na czele nie ma żadnego pomysłu na renowację i co najgorsze, nie widzę w nich chęci do zmian na lepsze.Smutne jest to, że to co robią a »