SCR nie jest tylko po to, by zarabiać
2010-03-12
, aktualizacja: 11.03.2010 19:16
Szczecińskie Centrum Renowacyjne ma sprawdzony, dobry model finansowania renowacji, to wszystko powinno hulać - uważa Paweł Frąckowiak, pierwszy prezes tej spółki.
ZOBACZ TAKŻE
- Impotencja deptakowa. Komentarz Zadwornego (04-04-10, 12:00)
- Deptak Bogusława, czyli parking dla tupeciarzy (31-03-10, 05:00)
- Wymarłe Śródmieście to kłopot wszystkich miast (?) (10-03-10, 20:04)
- Debata o Śródmieściu. Nasz deptak to skwer. (10-03-10, 09:58)
- Jak ożywić szczecińskie śródmieście (08-03-10, 20:15)
- Jak udźwignąć Śródmieście? SCR samo nie podoła (08-03-10, 05:00)
SERWISY
W poniedziałek "Gazeta" rozpoczęła dyskusję o tym, jak ożywić śródmiejskie kwartały zarządzane przez gminną spółkę SCR i przyspieszyć ich renowację. Dziś opinia byłego prezesa SCR.
Rozmowa z Pawłem Frąckowiakiem
Jolanta Kowalewska: Jak panu się podoba renowacja Śródmieścia? Ma pan teraz spojrzenie z boku.
Paweł Frąckowiak, były prezes SCR*: - Działalność SCR podzieliłbym na dwa etapy: lata 2000-2004 i 2005-2010. W pierwszym wyremontowano prawie jeden kwartał. W drugim na ten remont cały czas czekamy [SCR ma do wyremontowania jeszcze cztery kwartały - przyp. red.].
Ten pierwszy etap to czas, gdy pan był prezesem.
- No tak. Teraz SCR skupiło się na administrowaniu, na naliczaniu czynszów za mieszkania, a nie na renowacji - podstawowym zadaniu spółki. Gdy ja byłem prezesem, w SCR pracowało 14 osób. Teraz 23.
W "Gazecie" trwa dyskusja m.in. na temat stawek dzierżaw naliczanych przez SCR. Przedsiębiorcy skarżą się, że są za wysokie. SCR broni się, że stosuje stawki rynkowe wyliczone przez rzeczoznawców.
- Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: jaki jest cel spółki? Celem jest przeprowadzenie renowacji, zmiana tkanki społecznej tego rejonu przy aprobacie wszystkich partnerów tego procesu, a nie wyłącznie osiąganie zysków. Gdyby celem był tylko zysk, SCR powinno wynajmować powierzchnie bankom i firmom ubezpieczeniowym. Jeżeli ktoś nie wytrzymuje ceny 30 zł, to negocjujmy inne warunki, np. czasowe obniżenie czynszu.
Na modernizację kamienic SCR nie ma pieniędzy. Może pomogłoby wsparcie miasta - np. poręczenie większych kredytów?
- Przy remoncie pierwszego kwartału spółka obeszła się bez poręczania kredytów przez miasto, bez finansowego wsparcia ze strony gminy. Spięcie finansowe procesu renowacji - szczególnie w tak atrakcyjnym miejscu - nie powinno być trudne, nawet bez pomocy miasta. Potrzebna jest wizja, dobry plan działania i odwaga w jego realizacji.
Teraz SCR chce prowadzić renowację kamienic tzw. systemem deweloperskim. Nie sprzedaje całych budynków, tylko wyremontowane lokale. Uda się?
- Za mojej prezesury spółka też tak prowadziła renowację. To dobra metoda w sytuacji, gdy w kamienicy jest dwóch, trzech właścicieli mieszkań i nie chcą ich sprzedać. Wtedy nie wystawia się całej kamienicy na sprzedaż, bo trudniej o nabywcę. Samodzielne przeprowadzenie remontu, a następnie sprzedaż powierzchni na wolnym rynku z ewentualnym pozostawieniem części powierzchni parterów na wynajem, to chyba najefektywniejszy sposób renowacji. Z kolei, w celu poprawy płynności spółki, wybrane kamienice w całości sprzedawane są zewnętrznym inwestorom. To nie jest jakaś skomplikowana inżynieria i wszystko powinno dobrze funkcjonować.
Gdy odchodziłem ze spółki prowadziłem rozmowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Na preferencyjnych zasadach mieliśmy dostać blisko 50 mln zł kredytu. Za te pieniądze w ciągu trzech - czterech lat miał zostać wyremontowany cały kwartał 21, czyli kamienice w obrębie ul. Bogusława, Jagiellońska, Śląska i Obrońców Stalingradu. Nie wiem dlaczego później te rozmowy nie zakończyły się podpisaniem umowy.
*Paweł Frąckowiak jest obecnie dyrektorem fundacji Promasters. Prezesem SCR był w latach 2000-2004.
Czekamy na opinie!
Jak przyspieszyć renowację Śródmieścia? Piszcie na listy@szczecin.agora.pl
Rozmowa z Pawłem Frąckowiakiem
Jolanta Kowalewska: Jak panu się podoba renowacja Śródmieścia? Ma pan teraz spojrzenie z boku.
Paweł Frąckowiak, były prezes SCR*: - Działalność SCR podzieliłbym na dwa etapy: lata 2000-2004 i 2005-2010. W pierwszym wyremontowano prawie jeden kwartał. W drugim na ten remont cały czas czekamy [SCR ma do wyremontowania jeszcze cztery kwartały - przyp. red.].
Ten pierwszy etap to czas, gdy pan był prezesem.
- No tak. Teraz SCR skupiło się na administrowaniu, na naliczaniu czynszów za mieszkania, a nie na renowacji - podstawowym zadaniu spółki. Gdy ja byłem prezesem, w SCR pracowało 14 osób. Teraz 23.
W "Gazecie" trwa dyskusja m.in. na temat stawek dzierżaw naliczanych przez SCR. Przedsiębiorcy skarżą się, że są za wysokie. SCR broni się, że stosuje stawki rynkowe wyliczone przez rzeczoznawców.
- Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: jaki jest cel spółki? Celem jest przeprowadzenie renowacji, zmiana tkanki społecznej tego rejonu przy aprobacie wszystkich partnerów tego procesu, a nie wyłącznie osiąganie zysków. Gdyby celem był tylko zysk, SCR powinno wynajmować powierzchnie bankom i firmom ubezpieczeniowym. Jeżeli ktoś nie wytrzymuje ceny 30 zł, to negocjujmy inne warunki, np. czasowe obniżenie czynszu.
Na modernizację kamienic SCR nie ma pieniędzy. Może pomogłoby wsparcie miasta - np. poręczenie większych kredytów?
- Przy remoncie pierwszego kwartału spółka obeszła się bez poręczania kredytów przez miasto, bez finansowego wsparcia ze strony gminy. Spięcie finansowe procesu renowacji - szczególnie w tak atrakcyjnym miejscu - nie powinno być trudne, nawet bez pomocy miasta. Potrzebna jest wizja, dobry plan działania i odwaga w jego realizacji.
Teraz SCR chce prowadzić renowację kamienic tzw. systemem deweloperskim. Nie sprzedaje całych budynków, tylko wyremontowane lokale. Uda się?
- Za mojej prezesury spółka też tak prowadziła renowację. To dobra metoda w sytuacji, gdy w kamienicy jest dwóch, trzech właścicieli mieszkań i nie chcą ich sprzedać. Wtedy nie wystawia się całej kamienicy na sprzedaż, bo trudniej o nabywcę. Samodzielne przeprowadzenie remontu, a następnie sprzedaż powierzchni na wolnym rynku z ewentualnym pozostawieniem części powierzchni parterów na wynajem, to chyba najefektywniejszy sposób renowacji. Z kolei, w celu poprawy płynności spółki, wybrane kamienice w całości sprzedawane są zewnętrznym inwestorom. To nie jest jakaś skomplikowana inżynieria i wszystko powinno dobrze funkcjonować.
Gdy odchodziłem ze spółki prowadziłem rozmowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Na preferencyjnych zasadach mieliśmy dostać blisko 50 mln zł kredytu. Za te pieniądze w ciągu trzech - czterech lat miał zostać wyremontowany cały kwartał 21, czyli kamienice w obrębie ul. Bogusława, Jagiellońska, Śląska i Obrońców Stalingradu. Nie wiem dlaczego później te rozmowy nie zakończyły się podpisaniem umowy.
*Paweł Frąckowiak jest obecnie dyrektorem fundacji Promasters. Prezesem SCR był w latach 2000-2004.
Czekamy na opinie!
Jak przyspieszyć renowację Śródmieścia? Piszcie na listy@szczecin.agora.pl
Najnowsze wiadomości
- 23 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
SCR nie jest tylko po to, by zarabiać
zed.1
12.03.10, 12:48
a ja dalej uwazam, ze scr trzeba w calosci sprzedac. i wtedy niech zarabia ile chce a wszystkie kwartaly beda jedna inwestycja.czy sa jakies wyliczenia ile warty jest majatek SCR?»
-
SCR nie jest tylko po to, by zarabiać
hotslot
12.03.10, 20:24
Prezes Frąckowiak w udzielonym wywiadzie był nader powściągliwy.Niewielu potrafiłoby się tak zachowac w sytuacji, gdy władzę w spólce przejęła grupa, która pozbawiła go pracy( przewodnicząca»
Najczęściej czytane24 htydzień




