Budowniczowie gazoportu przekonują nieprzekonanych

Mariusz Rabenda
2010-03-10 , aktualizacja: 11.03.2010 11:36
A A A Drukuj
- To nie my tu przyszliśmy, to Świnoujście nas zaprosiło - powiedział wczoraj w Szczecinie Zbigniew Rapciak, prezes spółki Polskie LNG.
Makieta gazoportu w Świnoujciu
fot. Andrzej Kraśnicki jr
Makieta gazoportu w Świnoujciu
Konferencja prasowa z udziałem szefa Polskie LNG odbyła się Novotelu w środę przed południem. Po południu wspierana przez ekspertów delegacja LNG miała zaplanowane spotkanie z mieszkańcami Świnoujścia. - Prawie wszyscy świnoujścianie wiedzą o tej inwestycji (ponad 90 proc.) a 73 proc. jest za tym, by gazoport powstał - mówił Kuba Antoszewski z firmy Millward Brown SMG/KRC, która badała opinię mieszkańców Świnoujścia na temat inwestycji. - Oczywiście trzeba uszanować opinię tych 24 proc. ludzi, którzy jednoznacznie deklarują swój sprzeciw.

Więcej o wynikach badań



- Dlatego przyjechaliśmy w tak licznym gronie, by wyjaśnić wszystkie aspekty tej instalacji - mówi Rapciak.

Jak dowiodły badania, znacznie większy sceptycyzm w kwestii budowy gazoportu panuje na Warszowie, prawobrzeżnej dzielnica Świnoujścia, w której stanie inwestycja. Tam aż 43 proc. respondentów opowiedziało się przeciw.

Żeby zmniejszyć ten opór, spółka Polskie LNG obiecuje w ramach rekompensaty inwestycje infrastrukturalne. - Zadeklarowaliśmy 21 mln zł. To są ogromne pieniądze - przekonuje Rapciak. - Będą przebudowywane drogi, powstaną nowe chodniki, ścieżki rowerowe, sfinansujemy miastu zakup supernowoczesnego strażackiego wozu bojowego za 6,5 mln zł, deklarujemy pomoc szkołom w wyposażenie w komputery czy remont sal.

Witold Skomra z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, zapewnia, że instalacja nie będzie niosła z sobą zagrożenia. - Gaz, który tu będzie trafiał, jest skroplony, nie ma więc zagrożenia związanego z rozprężaniem. Oddziaływanie instalacji nie będzie wykraczało poza teren, na którym stanie gazoport.

- Nie będzie też zagrożenia dla środowiska - dodaje Wojciech Kowalski z wydziału kształtowania środowiska i rolnictwa szczecińskiego ZUT. - W tym rejonie nie ma szczególnych gatunków fauny czy flory.

Prof. Stanisław Nagy z Akademii Górniczo-Hutniczej przekonywał, że podpisana niedawno przez Polskę i Rosję umowa o wieloletnich dostawach gazu zza wschodniej granicy nie koliduje z budową gazoportu. - Nasza strategia zakłada dostawy paliwa z różnych kierunków. W tym sensie gazoport jest alternatywą - mówił Nagy. - Na dziś zużywamy 1,5 do 2 razy mniej gazu na mieszkańca niż w krajach Europy Zachodniej. Może więc się okazać, że w przyszłości dostawy z Rosji będą niewystarczające.

Polskie LNG obecnie jest na etapie wyłaniania głównego wykonawcy. Umowa ma być podpisana w maju, we wrześniu ma być wbita pierwsza łopata. Wcześniej, bo już w kwietniu ma się rozpocząć budowa falochronu dla portu gazowego. Pierwsze statki z gazem mają tu być rozładowane w 2014 r. Koszt budowy gazoportu szacuje się na 600-700 mln euro.

Relację ze spotkania w Świnoujściu zamieścimy w piatkowym wydaniu "Gazety".

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos