Lekarz bezdomnych już zaczyna przyjmować

Monika Adamowska
2010-03-10 , aktualizacja: 09.03.2010 20:32
A A A Drukuj
Pierwszy lekarz dla bezdomnych w gminie Szczecin zaczął we wtorek pracę w schronisku Feniks przy ul. Zamkniętej. Na początek przyjął tych, którzy cierpią z powodu poprzeziębianych pęcherzy
Walery Grigoriew rozpoczyna pierwszy dyżur w schronisku
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agenc
Walery Grigoriew rozpoczyna pierwszy dyżur w schronisku
29-letni Walery Grigoriew jest absolwentem PAM, rezydentem, który robi specjalizację z medycyny rodzinnej w jednej ze szczecińskich przychodni.

Przyjmując nową posadę, oprócz chęci sprawdzenia się, kierował się też ideą pomocy ubogim. Nie kryje, że kiedy pierwszy raz przyszedł do Feniksa, zaszokowała go skala problemów. Bo niemal każdy potrzebuje tu jakiejś konsultacji.

- Nie ma żadnego kolegi, który miałby doświadczenia w zorganizowaniu podobnego gabinetu - mówi Grigoriew. - Czego się spodziewać? Czego będę potrzebował? Sam muszę do tego wszystkiego dojść.

We wtorek przywiózł podstawowe wyposażenie gabinetu: opatrunki, leki, instrumenty medyczne.

- To minimum niezbędne na pierwsze dni - mówił rozpakowując plecak i torby. Na bieżąco będzie zapisywał czego brakuje i uzupełniał. Gabinet przygotowali mu sami bezdomni. Bo sanepid wymagał, by pomieszczenie było wykafelkowane. Musiał być zlew z ciepłą i zimną wodą. Pan Andrzej, podopieczny schroniska, zadbał o elektrykę (ma odpowiednie uprawnienia). Zbyt wielkiej kolejki przed lekarskim pokojem nr 16 nie będzie, bo nie ma na nią miejsca. Schronisko jest tak zatłoczone, że nawet na korytarzu, przed gabinetem lekarza są materace dla bezdomnych. Chorzy muszą dogadać się, kto po kim wchodzi i zgłaszać w odpowiednim momencie. Na razie lekarz będzie przyjmował dwa razy w tygodniu po cztery godziny.

- Mam nadzieję, że się nie zniechęci - mówi Arkadiusz Oryszewski, prezes Feniksa. - Doktor jest bardzo sympatyczny. A nie było łatwo go znaleźć. Miasto namawiało trzy osoby. Dwie przyszły na rozmowę. Obie gotowe były u nas leczyć, ale jedna za pieniądze znacznie przewyższające nasze możliwości.

Lekarza zatrudniło miasto. Do końca roku wyda na niego 60 tys. zł. Feniks wygrał konkurs na prowadzenie gabinetu. W piątek podpisano umowę.

- Ustaliliśmy, że lekarz przyjmować będzie mieszkańców schroniska Feniks oraz osoby kierowane do niego przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie - mówi Małgorzata Olejnik, dyrektorka miejskiego wydziału zdrowia. - To pilotażowa sprawa. Po raz pierwszy w Szczecinie jest taki lekarz. Zobaczymy, czy to się sprawdzi.

Gminni urzędnicy mają nadzieję, że lekarz bezdomnych poprawi sytuację podopiecznych schroniska i wpłynie na złagodzenie konfliktu między lekarzami ze szpitali a opiekunami bezdomnych.

Konflikt osiągnął apogeum w czasie lutowych mrozów. Oryszewski skrytykował w mediach szpitale, że nie chcą leczyć bezdomnych. Nawet w nocy odsyłają ludzi w poważnym stanie. Po tych wypowiedział został wezwany na komisję zdrowia. Tam w imieniu lekarzy starli się z nim szef komisji zdrowia prof. Tomasz Grodzki (dyrektor szpitala w Zdunowie) oraz prof. Kazimierz Ciechanowski, szef kliniki nefrologii, transplantologii i chorób wewnętrznych na Pomorzanach. Zdaniem lekarzy szpitale nie przyjmowały tylko tych, którzy do szpitala się nie kwalifikowali.





Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 45 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów