Prokurator żąda kar więzienia w aferze Bryzy
2010-03-04
, aktualizacja: 04.03.2010 19:28
Janusz W. - 4 lata więzienia, Krzysztof T. - 3 lata, obaj mają też oddać po 6,5 mln zł - takich kar domaga się prokurator dla byłych radnych oskarżonych o korupcję w tzw. aferze Bryzy
ZOBACZ TAKŻE
- Afera Bryzy. Łapówka? Pralnia? Podział zysków? (09-03-10, 20:24)
- Wyrok w sprawie Bryzy: byli radni idą za kraty (22-03-10, 14:24)
- Afera Bryzy: ostatnia rozprawa (15-03-10, 20:21)
W czwartek przed szczecińskim sądem zakończył się proces dotyczący największej, jak do tej pory, ujawnionej łapówki w Polsce. Znany biznesmen Ryszard M., prowadzący m.in. przygraniczne targowiska, jest oskarżony o wręczenie 13 mln zł łapówki dwóm byłym radnym: Januszowi W. i Krzysztofowi T. Ci mieli ją przyjąć za ustawienie sprzedaży miejskiej ziemi, na której stoją teraz hipermarkety Real (wcześniej Geant) i Castorama. Na ławie oskarżonych zasiadają też członkowie zarządu Szczecina z lat 1994-1998, którym zarzucono niedopełnienie obowiązków i nadużycie uprawnień.
W czwartek prokurator Robert Osiński zażądał 4 lat więzienia dla Ryszarda M, takiej samej kary dla Janusza W. i 3 lat dla Krzysztofa T. Ryszard M. miałby dodatkowo zapłacić półmilionową grzywnę. A byli radni oddać po 6,5 mln zł. Dla pozostałych oskarżonych prokurator domaga się kar w zawieszeniu. We wtorek głos zabiorą adwokaci.
W połowie lat 90. Spółdzielnia Mieszkaniowa "Bryza", w której władzach zasiadali oskarżeni radni, kupiła od miasta teren bez przetargu, bo obiecywała postawić tam osiedle mieszkaniowe. Jednak zamiast zbudować domy, w 1997 r. spółdzielnia przekazała teren Bryzie SA - spółce powiązanej personalnie i kapitałowo ze spółdzielnią. Bryza SA za zgodą zarządu miasta namówionego przez radnych zmieniła przeznaczenie terenu z mieszkaniowego na komercyjny, a w 1998 r. sprzedała ziemię Francuzom za ok. 16,5 mln zł, czyli z zyskiem 10 mln zł. Mózg całego przedsięwzięcia Ryszard M. w tym samym dniu dostał od Francuzów przeszło 30 mln zł za wiejską ziemię. Zdaniem prokuratury to była prawdziwa zapłata za działkę pod hipermarkety. Blisko połowa tej sumy dziewięć dni później trafiła w zakamuflowany sposób (fikcyjny obrót inną nieruchomością) do kieszeni radnych.
W czwartek prokurator Robert Osiński zażądał 4 lat więzienia dla Ryszarda M, takiej samej kary dla Janusza W. i 3 lat dla Krzysztofa T. Ryszard M. miałby dodatkowo zapłacić półmilionową grzywnę. A byli radni oddać po 6,5 mln zł. Dla pozostałych oskarżonych prokurator domaga się kar w zawieszeniu. We wtorek głos zabiorą adwokaci.
W połowie lat 90. Spółdzielnia Mieszkaniowa "Bryza", w której władzach zasiadali oskarżeni radni, kupiła od miasta teren bez przetargu, bo obiecywała postawić tam osiedle mieszkaniowe. Jednak zamiast zbudować domy, w 1997 r. spółdzielnia przekazała teren Bryzie SA - spółce powiązanej personalnie i kapitałowo ze spółdzielnią. Bryza SA za zgodą zarządu miasta namówionego przez radnych zmieniła przeznaczenie terenu z mieszkaniowego na komercyjny, a w 1998 r. sprzedała ziemię Francuzom za ok. 16,5 mln zł, czyli z zyskiem 10 mln zł. Mózg całego przedsięwzięcia Ryszard M. w tym samym dniu dostał od Francuzów przeszło 30 mln zł za wiejską ziemię. Zdaniem prokuratury to była prawdziwa zapłata za działkę pod hipermarkety. Blisko połowa tej sumy dziewięć dni później trafiła w zakamuflowany sposób (fikcyjny obrót inną nieruchomością) do kieszeni radnych.
Najnowsze wiadomości
- 33 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Prokurator żąda kar więzienia w aferze Bryzy
zjawa48
05.03.10, 07:52
Przekręciarze są wokół nas. Przecież do polityki (tej dużej i tej małej)idziesię nie po to by zrobić coś dla kraju czy dla społeczeństwa, tam idzie się poto by ustawić siebie i ewentualnie »
-
Re: Prokurator żąda kar więzienia w aferze Bryzy
deskjeta
17.03.10, 11:49
znowu mamy do czynienia z tym samym zagadnieniem»
Najczęściej czytane24 htydzień


