Afera w ZUS. Kto posiedzi, kto wyjdzie
2010-03-02
, aktualizacja: 01.03.2010 21:07
Były prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, któremu szczecińska prokuratura zarzuca korupcję, będzie mógł opuścić areszt po wpłaceniu 200 tys. zł. Były dyrektor szczecińskiego oddziału Zakładu nie wyjdzie co najmniej do kwietnia
ZOBACZ TAKŻE
- Prokuratura jest dobra, tylko nie dba o swój wizerunek (14-05-10, 20:41)
- CBOS: 50 proc. Polaków krytykuje system ubezpieczeń emerytalnych (29-03-10, 17:10)
- Afera korupcyjna w ZUS. Sylwester R. wychodzi za kaucją (08-03-10, 20:08)
- "DGP": ZUS tonie i w dół ciągnie budżet (08-03-10, 02:00)
- ZUS nie będzie drukować przekazów, pomkną w plikach (18-02-10, 17:05)
- ZUS proponuje: zmiany w dokumentach tylko pięć lat wstecz (18-02-10, 16:11)
- Przez ZUS chcą iść do cywila. "Tylko frajerzy zostaną w policji" (17-02-10, 08:00)
Prezes ZUS Sylwester R. i szczeciński dyrektor Tadeusz D. zostali aresztowani pod zarzutem korupcji we wrześniu 2009 r. Siedząc za kratkami stracili swoje funkcje.
W śledztwie podejrzanych jest siedem osób, ale tylko R. i D. przebywają za kratkami. Ich adwokaci wnieśli o uchylenie aresztów. Tylko wniosek mec. Marka Mikołajczyka reprezentującego b. prezesa został przez sąd rozpatrzony pozytywnie - Sylwester R. będzie mógł opuścić areszt po 9 marca, jeśli w ciągu dziesięciu dni od tej daty na konto sądu wpłynie kaucja w wysokości 200 tys. zł.
- Prokurator złożył zażalenie na tę decyzję - powiedziała nam w poniedziałek prok. Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik prasowy szczecińskiej prokuratury okręgowej.
Sąd nie zdecydował się natomiast na uchylenie aresztu Tadeuszowi D., który będzie pozbawiony wolności do co najmniej 9 czerwca.
Jak ustaliliśmy, w lutym prokuratura przedstawiła Sylwestrowi R. kolejne cztery zarzuty (łącznie jest ich więc trzynaście). - Nie zdradzamy ich treści - mówi prok. Wojciechowicz.
Według informacji "Gazety" chodzi m.in. o przyjęcie zegarka. Przypomnijmy, że według śledczych firma budowlana wyremontowała za darmo dach domu prezesa ZUS (wartość: ok. 20 tys. zł). Inna spółka, zaopatrująca zakład w regały, miała zapłacić akcyzę (10 tys. zł) za sprowadzonego przez prezesa z USA jeepa cherokee. Pozostałe zarzuty dotyczą darmowych pobytów w ośrodkach wczasowych i "podarków" od podwładnych - chodzi m.in. o nocleg w Ciechocinku, zabieg rehabilitacyjny, podróż promem, obiad i telewizor. Korupcyjną sieć miał zarzucić na prezesa b. dyrektor szczecińskiego oddziału ZUS Tadeusz D., któremu prokuratura zarzuca m.in. żądanie od biznesmena Artura S. 30 tys. zł za ustawienie przetargu.
Przed kilkoma tygodniami w sprawie pojawił się nowy wątek. Chodzi o przywłaszczenie autorstwa projektu, który został przedłożony w postępowaniu przetargowym dotyczącym inwestycji realizowanej przez szczeciński ZUS.
W śledztwie podejrzanych jest siedem osób, ale tylko R. i D. przebywają za kratkami. Ich adwokaci wnieśli o uchylenie aresztów. Tylko wniosek mec. Marka Mikołajczyka reprezentującego b. prezesa został przez sąd rozpatrzony pozytywnie - Sylwester R. będzie mógł opuścić areszt po 9 marca, jeśli w ciągu dziesięciu dni od tej daty na konto sądu wpłynie kaucja w wysokości 200 tys. zł.
- Prokurator złożył zażalenie na tę decyzję - powiedziała nam w poniedziałek prok. Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik prasowy szczecińskiej prokuratury okręgowej.
Sąd nie zdecydował się natomiast na uchylenie aresztu Tadeuszowi D., który będzie pozbawiony wolności do co najmniej 9 czerwca.
Jak ustaliliśmy, w lutym prokuratura przedstawiła Sylwestrowi R. kolejne cztery zarzuty (łącznie jest ich więc trzynaście). - Nie zdradzamy ich treści - mówi prok. Wojciechowicz.
Według informacji "Gazety" chodzi m.in. o przyjęcie zegarka. Przypomnijmy, że według śledczych firma budowlana wyremontowała za darmo dach domu prezesa ZUS (wartość: ok. 20 tys. zł). Inna spółka, zaopatrująca zakład w regały, miała zapłacić akcyzę (10 tys. zł) za sprowadzonego przez prezesa z USA jeepa cherokee. Pozostałe zarzuty dotyczą darmowych pobytów w ośrodkach wczasowych i "podarków" od podwładnych - chodzi m.in. o nocleg w Ciechocinku, zabieg rehabilitacyjny, podróż promem, obiad i telewizor. Korupcyjną sieć miał zarzucić na prezesa b. dyrektor szczecińskiego oddziału ZUS Tadeusz D., któremu prokuratura zarzuca m.in. żądanie od biznesmena Artura S. 30 tys. zł za ustawienie przetargu.
Przed kilkoma tygodniami w sprawie pojawił się nowy wątek. Chodzi o przywłaszczenie autorstwa projektu, który został przedłożony w postępowaniu przetargowym dotyczącym inwestycji realizowanej przez szczeciński ZUS.
Najnowsze wiadomości
- 8 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Afera w ZUS. Kto posiedzi, kto wyjdzie
zilbeer
02.03.10, 12:24
Ciekawe. Prawoskrętnego wypuszczają, a komuch siedzi dalej. Chociaż, toprawuch w łapę brał. Babcia mi mówiła, że tak to w Polsce jest. Kowal ukradł,komucha powiesili. Czy jakoś tak. Lecę bo »
-
Afera w ZUS. Kto posiedzi, kto wyjdzie
aktyntasza
02.03.10, 18:51
ZUS trzeba zlikwidować !!!»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Siatkarskie ME zagrożone. Hala nie będzie ...
- Wiemy gdzie dziś fotoradar poluje na kierowców
- Nowy pomnik w Szczecinie. Oryginalny, ...
- Ilu milionerów jest w zachodniopomorskim
- Polonista oskarżony o pisanie prac na ...
- Piękna pogoda dziś i cały tydzień. Czy to ...


