Czarny raport o stanie regionu
2010-02-16
, aktualizacja: 15.02.2010 20:34
Od 10 lat systematycznie zmniejsza się udział Zachodniopomorskiego w krajowym PKB. Dramatyczna jest sytuacja na rynku pracy. Liczba osób niepracujących jest o 200 tys. większa niż pracujących - to dane z diagnozy regionu
ZOBACZ TAKŻE
- Zimowa lawina długów (18-03-10, 09:00)
- Sporo pijemy i palimy. Na wybory nie chodzimy (23-02-10, 10:00)
- Sejmik o gazociągu i zapóźnieniu województwa (16-02-10, 20:24)
DOKUMENTY
SERWISY
Raport przygotował Urząd Marszałkowski, a konkretnie wydział polityki regionalnej. We wtorek na sesji sejmiku dyskutować będą o nim radni.
To z tym dokumentem marszałek Władysław Husejko jechał w styczniu na spotkanie z ministrem Michałem Bonim, by wspólnie z prezydentem Piotrem Krzystkiem przekonywać go do tworzenia w Szczecinie specjalnej strefy ekonomicznej i wsparcia zachodniopomorskich inwestycji, zwłaszcza drogowych, pieniędzmi z budżetu centralnego.
"Niezbędne jest wsparcie tego obszaru, który własnymi siłami nie jest w stanie wydźwignąć się z kryzysowej sytuacji" - to wnioski diagnozy. Autorzy alarmują: "Brak wsparcia rządu doprowadzić może do postępującej degradacji regionu i Szczecina jako jego stolicy".
Gdzie jest źle
Zachodniopomorskie ma fatalne wskaźniki PKB. Wydział polityki regionalnej podkreśla, że w ciągu 10 lat rola gospodarcza Zachodniopomorskiego w porównaniu z innymi regionami Polski i UE znacznie spadła. Zmniejsza się udział Zachodniopomorskiego w krajowym PKB. W 2000 roku wynosił 4,51 proc. a w 2007 roku już tylko 3,99 proc. W latach 1999-2006 Zachodniopomorskie było najwolniej rozwijającym się polskim regionem.
Spada wartość produkcji sprzedanej przemysłu w przeliczeniu na jednego mieszkańca. W Szczecinie w 2004 roku wartość ta wynosiła 15 tys. zł na jednego mieszkańca, a w 2007 roku już tylko 11,5 tys. zł. Spośród miast wojewódzkich jedynie Zielona Góra zachowała niższy poziom produkcji.
Dramatyczna jest sytuacja na rynku pracy. Autorzy raportu napisali: "Zachodniopomorskie należy do województw o najtrudniejszej sytuacji na rynku pracy i najniższym poziomie aktywności zawodowej. Mimo znacznej poprawy i prowadzonej aktywnej polityki, pozostaje regionem z wysokim odsetkiem niepracujących - zarówno bezrobotnych, w tym długotrwale, jak i biernych zawodowo. Liczba osób niepracujących jest większa aniżeli pracujących - średnio o 200 tys .".
Jeżeli chodzi o udział osób pracujących w stosunku do ogólnej liczby ludności w wieku produkcyjnym, to Zachodniopomorskie ma najgorszy wskaźnik w Polsce.
Dlaczego jest tak źle
Autorzy raportu zwracają uwagę, że gospodarka regionu w dużej mierze opierała się na zakładach produkcyjnych.
Słabe wyniki ekonomiczne są odbiciem słabej kondycji, a następnie zamykania tych przedsiębiorstw. Od 2000 roku duże zakłady są systematycznie likwidowane, kolejno: Transocean, Wiskord, Przedsiębiorstwo Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich Gryf. Nie działają już zakłady przemysłu odzieżowego - Dana i Odra, spółdzielnia pracy Meblosprzęt. W 2008 roku ostatecznie zamknięto bramy Huty Szczecin i Papierni Skolwin, a w ubiegłym roku Stoczni Szczecińskiej.
Szczecin i cały region straciły największego producenta i pracodawcę. Autorzy opracowania zwracają uwagę, że jeszcze w 2007 roku stocznia zatrudniała 5 tys. osób i osiągała przychód w wysokości 1,4 mld zł.
Raport podkreśla, że w Zachodniopomorskiem najwolniej przebiega proces przekształceń własnościowych. W okresie od 1990 do 2009 roku objął on 295 przedsiębiorstw państwowych (56,2 proc. ogółu firm). To najgorszy wynik w skali kraju - wynika z analiz Urzędu Marszałkowskiego.
Dane bardziej optymistyczne
Czy Zachodniopomorskie ma jakieś dobre strony? Czy są jakieś pozytywne wskaźniki gospodarcze, które wyróżniają nasz region?
Według analizy Urzędu Marszałkowskiego, Zachodniopomorskie doskonale radzi sobie z wykorzystaniem funduszy unijnych. Świadczy o tym wysokość wykorzystanej dotacji unijnej przeliczona na jednego mieszkańca. Od 2004 roku do Zachodniopomorskiego napłynęło 4,9 mld zł unijnej pomocy - na jednego mieszkańca przypada 2,89 tys. zł. I według tych wskaźników nasz region zajmuje pierwsze miejsce w kraju. Za nami jest Lubuskie - 2,77 tys. zł, Dolnośląskie - 2,49 tys. zł, Warmińsko-Mazurskie - 2,46 tys. zł, Mazowieckie - 2,38 tys. zł.
W Zachodniopomorskiem bardzo dużo osób pracuje w usługach - prawie 60-procentowy udział w stosunku do pracujących ogółem jest jeden z najwyższych w kraju. Plasujemy się tuż za Mazowieckiem. "Jest to cecha rynku pracy dla krajów rozwiniętych gospodarczo" - podkreślili autorzy diagnozy. Zachodniopomorskie może też się poszczycić pierwszym miejscem, jeżeli chodzi o liczbę zarejestrowanych firm przypadającą na tysiąc mieszkańców. W naszym regionie na tysiąc mieszkańców przypada 124,6 firmy, średnia krajowa to 96,7 firmy.
To z tym dokumentem marszałek Władysław Husejko jechał w styczniu na spotkanie z ministrem Michałem Bonim, by wspólnie z prezydentem Piotrem Krzystkiem przekonywać go do tworzenia w Szczecinie specjalnej strefy ekonomicznej i wsparcia zachodniopomorskich inwestycji, zwłaszcza drogowych, pieniędzmi z budżetu centralnego.
"Niezbędne jest wsparcie tego obszaru, który własnymi siłami nie jest w stanie wydźwignąć się z kryzysowej sytuacji" - to wnioski diagnozy. Autorzy alarmują: "Brak wsparcia rządu doprowadzić może do postępującej degradacji regionu i Szczecina jako jego stolicy".
Gdzie jest źle
Zachodniopomorskie ma fatalne wskaźniki PKB. Wydział polityki regionalnej podkreśla, że w ciągu 10 lat rola gospodarcza Zachodniopomorskiego w porównaniu z innymi regionami Polski i UE znacznie spadła. Zmniejsza się udział Zachodniopomorskiego w krajowym PKB. W 2000 roku wynosił 4,51 proc. a w 2007 roku już tylko 3,99 proc. W latach 1999-2006 Zachodniopomorskie było najwolniej rozwijającym się polskim regionem.
Spada wartość produkcji sprzedanej przemysłu w przeliczeniu na jednego mieszkańca. W Szczecinie w 2004 roku wartość ta wynosiła 15 tys. zł na jednego mieszkańca, a w 2007 roku już tylko 11,5 tys. zł. Spośród miast wojewódzkich jedynie Zielona Góra zachowała niższy poziom produkcji.
Dramatyczna jest sytuacja na rynku pracy. Autorzy raportu napisali: "Zachodniopomorskie należy do województw o najtrudniejszej sytuacji na rynku pracy i najniższym poziomie aktywności zawodowej. Mimo znacznej poprawy i prowadzonej aktywnej polityki, pozostaje regionem z wysokim odsetkiem niepracujących - zarówno bezrobotnych, w tym długotrwale, jak i biernych zawodowo. Liczba osób niepracujących jest większa aniżeli pracujących - średnio o 200 tys .".
Jeżeli chodzi o udział osób pracujących w stosunku do ogólnej liczby ludności w wieku produkcyjnym, to Zachodniopomorskie ma najgorszy wskaźnik w Polsce.
Dlaczego jest tak źle
Autorzy raportu zwracają uwagę, że gospodarka regionu w dużej mierze opierała się na zakładach produkcyjnych.
Słabe wyniki ekonomiczne są odbiciem słabej kondycji, a następnie zamykania tych przedsiębiorstw. Od 2000 roku duże zakłady są systematycznie likwidowane, kolejno: Transocean, Wiskord, Przedsiębiorstwo Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich Gryf. Nie działają już zakłady przemysłu odzieżowego - Dana i Odra, spółdzielnia pracy Meblosprzęt. W 2008 roku ostatecznie zamknięto bramy Huty Szczecin i Papierni Skolwin, a w ubiegłym roku Stoczni Szczecińskiej.
Szczecin i cały region straciły największego producenta i pracodawcę. Autorzy opracowania zwracają uwagę, że jeszcze w 2007 roku stocznia zatrudniała 5 tys. osób i osiągała przychód w wysokości 1,4 mld zł.
Raport podkreśla, że w Zachodniopomorskiem najwolniej przebiega proces przekształceń własnościowych. W okresie od 1990 do 2009 roku objął on 295 przedsiębiorstw państwowych (56,2 proc. ogółu firm). To najgorszy wynik w skali kraju - wynika z analiz Urzędu Marszałkowskiego.
Dane bardziej optymistyczne
Czy Zachodniopomorskie ma jakieś dobre strony? Czy są jakieś pozytywne wskaźniki gospodarcze, które wyróżniają nasz region?
Według analizy Urzędu Marszałkowskiego, Zachodniopomorskie doskonale radzi sobie z wykorzystaniem funduszy unijnych. Świadczy o tym wysokość wykorzystanej dotacji unijnej przeliczona na jednego mieszkańca. Od 2004 roku do Zachodniopomorskiego napłynęło 4,9 mld zł unijnej pomocy - na jednego mieszkańca przypada 2,89 tys. zł. I według tych wskaźników nasz region zajmuje pierwsze miejsce w kraju. Za nami jest Lubuskie - 2,77 tys. zł, Dolnośląskie - 2,49 tys. zł, Warmińsko-Mazurskie - 2,46 tys. zł, Mazowieckie - 2,38 tys. zł.
W Zachodniopomorskiem bardzo dużo osób pracuje w usługach - prawie 60-procentowy udział w stosunku do pracujących ogółem jest jeden z najwyższych w kraju. Plasujemy się tuż za Mazowieckiem. "Jest to cecha rynku pracy dla krajów rozwiniętych gospodarczo" - podkreślili autorzy diagnozy. Zachodniopomorskie może też się poszczycić pierwszym miejscem, jeżeli chodzi o liczbę zarejestrowanych firm przypadającą na tysiąc mieszkańców. W naszym regionie na tysiąc mieszkańców przypada 124,6 firmy, średnia krajowa to 96,7 firmy.
Najnowsze wiadomości
- 61 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Czarny raport o stanie regionu
krencik
16.02.10, 10:29
Ktoś spisał to, co czujemy na każdym kroku. Niech znajdzie się jeszcze jakiśinny mądry ktoś, kto będzie miał pomysł jak to realnie zmienić.»
-
Re: Czarny raport o stanie regionu
dunik_sky
31.03.10, 16:57
nie żaden czarny tylko odzwierciedlający sytuację w regionie»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Siatkarskie ME zagrożone. Hala nie będzie ...
- Wiemy gdzie dziś fotoradar poluje na kierowców
- Nowy pomnik w Szczecinie. Oryginalny, ...
- Ilu milionerów jest w zachodniopomorskim
- Polonista oskarżony o pisanie prac na ...
- Piękna pogoda dziś i cały tydzień. Czy to ...




