Szczecin: Proces posła za mariuhuanę

Sebastian Wierciak, TOK FM
2009-10-29 , aktualizacja: 29.10.2009 12:42
A A A Drukuj
Cezary Atamańczuk przed sądem Fot. Sebastian Wierciak, TOK FM Cezary Atamańczuk przed sądem
Przed szczecińskim sądem Ruszył proces posła Cezarego Atamańczuka oskarżonego o posiadanie narkotyków, kierowanie pod ich wpływem, oraz o próbę wręczenia łapówki policjantom.
Cezary Atamańczuk przed sądem
Fot. Sebastian Wierciak, TOK FM
Cezary Atamańczuk przed sądem
Cezary Atamańczuk rok temu został przyłapany przez policję na paleniu marihuany w samochodzie razem z przewodniczącym sejmiku woj. zachodniopomorskiego Michałem Łuczakiem. Obaj zostali wyrzuceni z PO.

Dziś ruszył proces. Na początku poseł złożył wniosek o wyłączenie jawności, jednak sąd go odrzucił. Poseł zgodził się na publikację swojego nazwiska i wizerunku.

Atamańczuk zeznał, że jego zdaniem policjanci, którzy 14 listopada 2008 r., zatrzymali go z Michałem Łuczakiem na paleniu trawki, sami byli pod wpływem środków odurzających, ale mimo jego próśb nie chcieli się przebadać. Stwierdził też, że zatrzymanie było zbyt brutalne.

Poseł tłumaczył, że z Łuczakiem (jego sprawę umorzono - red.) uciekali, bo przestraszyli się nie oznakowanego wozu i dwóch rosłych policjantów w cywilu. Latarkę pomylili z kijem bejsbolowym. Do próby wręczenia łapówki się nie przyznał twierdząc, że jego prośby "pomóżcie" "dogadajmy się" dotyczyły podania mu wody, bo źle się poczuł i miał nerwobóle pleców.

Atamańczuk przyznał też się do posiadania marihuany i amfetaminy na własny użytek. Wypalili z ówczesnym przewodniczącym sejmiku dwa skręty, ale twierdzi, że nie jest tożsame z posiadaniem narkotyków. Poseł mówił, że nie ma już problemów z trawką- Teraz spędzam czas na uprawianiu sportu. To pomaga i daje mi satysfakcję - mówił poseł.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 33 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów