Czy Katarczycy zapłacą dziś za stocznie?
17.08.2009
, aktualizacja: 16.08.2009 18:19
W poniedziałek o północy mija drugi termin zapłaty 381 mln zł za majątek stoczni w Szczecinie i Gdyni. Resort skarbu i związkowcy wierzą, że tym razem transakcja dojdzie do skutku.
ZOBACZ TAKŻE
- ARP: Nie można było wpływać na przetarg (11-10-09, 18:05)
- "Wprost": Według CBA, Katarczycy mieli fory (11-10-09, 15:46)
SERWISY
- Jesteśmy w kontakcie z inwestorem i czekamy na wpłatę, jednak nie możemy go popędzać - mówi Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa. - Niestety problemem są tu mijające się weekendy. W krajach Bliskiego Wschodu piątek to część weekendu i banki tego dnia nie pracują. U nas z kolei wolne jest w sobotę i niedzielę. Nawet, jeśli inwestor wyśle polecenie wpłaty u siebie w niedzielę, to my i tak dowiemy się o tym najwcześniej w poniedziałek. Będziemy obserwować konto. Jak tylko wpłyną pieniądze, poinformujemy.
W pozytywny finał wierzy Jacek Kantor, szef Solidarności '80 w Stoczni Szczecińskiej Nowa: - Według naszych informatorów prawdopodobieństwo wpłaty jest 50 na 50 ze wskazaniem na tak - mówił "Gazecie".
Żadnego komentarza nie chciała udzielić przedstawicielka spółki Polskie Stocznie (firma powstała na gruzach stoczni gdyńskiej i szczecińskiej, w przyszłości ma nimi zarządzać): - W kwestii transakcji między inwestorem i MSP jesteśmy jedynie biernym obserwatorem - powiedziała nam tylko Magda Zmysłowska. - Do 17 sierpnia czekamy na rozwój sytuacji.
Pierwotnie już 21 lipca Stichting Particulier Fonds Greenrights, katarski pośrednik reprezentujący ciągle tajemniczego stoczniowego inwestora, miał zapłacić za majątek stoczni w Gdyni i Szczecinie. Tak się nie stało. Następnego dnia po południu szef resortu skarbu Aleksander Grad, poinformował, że powodem wstrzymania transakcji jest list, który wysłało do inwestora Szczecińskie Stowarzyszenie Obrony Stoczni i Przemysłu Okrętowego w Polsce. Lech Wydrzyński i Zbigniew Różycki napisali w nim, że: "Szczecińska Stocznia Nowa Sp. z o.o. powstała z bezprawnie/przestępczo zawłaszczonego majątku Stoczni Szczecińskiej Porta Holding S.A., z ewidentną szkodą dla jego tysięcy akcjonariuszy i wierzycieli". Autorzy listu, przywołując Koran, zaapelowali do Katarczyków, by nie dokonywali transakcji. - To sabotaż - grzmiał Grad na specjalnej konferencji prasowej.
MSP zakomunikowało, że inwestor musi się jeszcze przyjrzeć kontraktowi i wpłaci pieniądze do 17 sierpnia. Premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli Grad nie rozwiąże w terminie problemu stoczniowego - zapłaci stanowiskiem.
Zdaniem Jacka Kantora prawdziwym powodem opóźnienia transakcji jest brak szans na kontrakty dla przejmowanych zakładów. - Wiemy od różnych armatorów europejskich, że przedstawiciele Polskich Stoczni u nich byli i odeszli z kwitkiem - opowiada związkowiec. - Niestety operacja sprzedaży trafiła na moment recesji. Nikt nie buduje teraz nowych statków. Armatorzy chcą przeczekać. Stocznie pod katarskimi zarządami na razie nie miałyby co robić.
Lech Wydrzyński zapowiada, że niezależnie od tego, co się stanie w poniedziałek, nie przerwie walki o przywrócenie stoczni akcjonariuszom Porty Holding: - To są prawdziwi właściciele majątku stoczniowego. Nasi prawnicy złożyli w sądzie wnioski o unieważnienie wszystkich transakcji od 2002 r. Poinformowaliśmy o tym ministra skarbu i premiera. Jeśli nie uda się zwrócenie majątku poprzez nasze sądy, wystąpimy do trybunałów międzynarodowych.
W pozytywny finał wierzy Jacek Kantor, szef Solidarności '80 w Stoczni Szczecińskiej Nowa: - Według naszych informatorów prawdopodobieństwo wpłaty jest 50 na 50 ze wskazaniem na tak - mówił "Gazecie".
Żadnego komentarza nie chciała udzielić przedstawicielka spółki Polskie Stocznie (firma powstała na gruzach stoczni gdyńskiej i szczecińskiej, w przyszłości ma nimi zarządzać): - W kwestii transakcji między inwestorem i MSP jesteśmy jedynie biernym obserwatorem - powiedziała nam tylko Magda Zmysłowska. - Do 17 sierpnia czekamy na rozwój sytuacji.
Pierwotnie już 21 lipca Stichting Particulier Fonds Greenrights, katarski pośrednik reprezentujący ciągle tajemniczego stoczniowego inwestora, miał zapłacić za majątek stoczni w Gdyni i Szczecinie. Tak się nie stało. Następnego dnia po południu szef resortu skarbu Aleksander Grad, poinformował, że powodem wstrzymania transakcji jest list, który wysłało do inwestora Szczecińskie Stowarzyszenie Obrony Stoczni i Przemysłu Okrętowego w Polsce. Lech Wydrzyński i Zbigniew Różycki napisali w nim, że: "Szczecińska Stocznia Nowa Sp. z o.o. powstała z bezprawnie/przestępczo zawłaszczonego majątku Stoczni Szczecińskiej Porta Holding S.A., z ewidentną szkodą dla jego tysięcy akcjonariuszy i wierzycieli". Autorzy listu, przywołując Koran, zaapelowali do Katarczyków, by nie dokonywali transakcji. - To sabotaż - grzmiał Grad na specjalnej konferencji prasowej.
MSP zakomunikowało, że inwestor musi się jeszcze przyjrzeć kontraktowi i wpłaci pieniądze do 17 sierpnia. Premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli Grad nie rozwiąże w terminie problemu stoczniowego - zapłaci stanowiskiem.
Zdaniem Jacka Kantora prawdziwym powodem opóźnienia transakcji jest brak szans na kontrakty dla przejmowanych zakładów. - Wiemy od różnych armatorów europejskich, że przedstawiciele Polskich Stoczni u nich byli i odeszli z kwitkiem - opowiada związkowiec. - Niestety operacja sprzedaży trafiła na moment recesji. Nikt nie buduje teraz nowych statków. Armatorzy chcą przeczekać. Stocznie pod katarskimi zarządami na razie nie miałyby co robić.
Lech Wydrzyński zapowiada, że niezależnie od tego, co się stanie w poniedziałek, nie przerwie walki o przywrócenie stoczni akcjonariuszom Porty Holding: - To są prawdziwi właściciele majątku stoczniowego. Nasi prawnicy złożyli w sądzie wnioski o unieważnienie wszystkich transakcji od 2002 r. Poinformowaliśmy o tym ministra skarbu i premiera. Jeśli nie uda się zwrócenie majątku poprzez nasze sądy, wystąpimy do trybunałów międzynarodowych.
Najnowsze wiadomości
- 23 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Czy Katarczycy zapłacą dziś za stocznie?
tkm333
17.08.09, 14:08
Kompromitacja rządu! Rzecznik ministerstwa twierdzi, że nie możemy popędzać inwestora!? Wstańcie z kolan tuskomatoły. Nawet w Katarze obowiązuje zasada "umów należy dotrzymywać"!»
-
Re: Czy Katarczycy zapłacą dziś za stocznie?
aferylandia
12.10.09, 15:24
fikcyjna transakcja»
Najczęściej czytane24 htydzień


