Zakon boromeuszek chce wziąć szpital miejski

Monika Adamowska
2009-08-14 , aktualizacja: 13.08.2009 19:21
A A A Drukuj
Pełnomocnik sióstr boromeuszek z Trzebnicy prosi władze Szczecina o rozmowę. Siostry nie zaprzeczają, że chcą odzyskać swój dawny majątek. Chodzi o teren i budynki przy al. Wyzwolenia, w których mieścił się szpital
SERWISY
Zaproszenie do rozmów od prawnika działającego z upoważnienia przełożonej generalnej Kongregacji Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy wpłynęło do magistratu pod koniec lipca. Nie precyzuje tematu spotkania.

- Mówi jedynie, że chodzi o jedną z nieruchomości na terenie Szczecina - informuje Tomasz Klek z biura prasowego Urzędu Miasta. - Domyślamy się, że dotyczy nieruchomości po szpitalu miejskim. Poprosiliśmy o pełne przedstawienie tematu.

Szpital powstał w 1913 r. i do końca wojny należał do boromeuszek. Zakonnice opiekowały się niepełnosprawnymi, położnicami, prowadziły oddziały internistyczny i chirurgiczny. W 1945 r. placówkę przejęła kolej, a od niej - w 1999 r. - miasto. Rok temu prezydent dogadał się z marszałkiem, by połączyć go z ZOZ-em Zdroje. Do końca lipca tego roku na prawobrzeże Szczecina wyprowadzone zostały oddziały. Gmach i teren zostały miejskie. Władze Szczecina zapowiadały, że chcą jak najszybciej zorganizować przetarg i sprzedać je. Gdy dwa lata temu radni przesądzali o losie szpitala, miasto szacowało, że zabytkowy budynek z parkiem i przyległa działka (w sumie 2,5 ha) warte są kilkadziesiąt milionów złotych. Wiceprezydent Tomasz Jarmoliński przed rozpoczęciem rozmów z marszałkiem wyjaśniał, czy siostry są zainteresowane odzyskaniem nieruchomości. Jak twierdził, wtedy nie były.

Teraz boromeuszki z Trzebnicy nie chcą rozmawiać z mediami. Potwierdzają jedynie, że sprawa jest, i odsyłają do swego pełnomocnika, szczecińskiego prawnika ks. dr. Grzegorza Harasimiaka. Ksiądz też potwierdza, ale jest na urlopie i do czasu jego zakończenia nie ma dostępu do dokumentów, więc nie chce się wypowiadać.

- Według naszej wiedzy sprawa roszczeń została już rozstrzygnięta przez komisję majątkową przy MSWiA - mówi Klek. - Postępowanie zostało umorzone w 1994 r. Zgodnie z Ustawą o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego od decyzji zespołu orzekającego nie przysługuje odwołanie Nie mamy informacji, by kongregacja ponownie zgłosiła do komisji majątkowej roszczenia w tej sprawie.

Biuro prasowe MSWiA obiecało przekazać informacje na ten temat w najbliższych dniach.



Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 101 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy