Urzędnicy namieszali. Pacjenci się tłumaczą
2009-08-08
, aktualizacja: 07.08.2009 19:56
NFZ miał przekazać lekarzom listy pacjentów, którzy nie płacą ubezpieczenia. Zrobił to na podstawie danych z ZUS. Wykazy są pełne błędów. Nawet emeryci i inwalidzi wojenni dowiadują się, że nie należy się im bezpłatne leczenie
- Mam tego dość - denerwuje się Jerzy Nowicki, emeryt z Polic. Już po raz drugi musi udowadniać, że nadal odprowadza składki na ubezpieczenie zdrowotne, choć to ZUS sam potrąca je emerytom.
Kilka dni temu pan Jerzy wybrał się do lekarza. Usłyszał, że ma wyjaśnić swoją sytuację, bo fundusz w lipcu znów wskazał go jako osobę bez ubezpieczenia. A takim nie należy się bezpłatna opieka medyczna.
- To są żarty z ludzi. Jakbym był inwalidą ze słabym sercem, już bym się wykończył - mówi pan Jerzy. - A czy ludzie na wózkach, o kulach też mają wiele razy chodzić po zaświadczenia, że płacą składki?
Dr Jarosław Szydłowski, kierownik NZOZ Consulta w Policach (do tej przychodni należy Jerzy Nowicki), wyjaśnia, że NFZ przed rokiem i teraz w lipcu kazał im zweryfikować bazę pacjentów. Przesłał im wykaz osób nieubezpieczonych.
- W wykazie mam nawet 30 emerytów. Co nasłuchamy się od tych ludzi, to nasze - przyznaje dr Szydłowski. - Pan Jerzy niestety też jest wśród nich. Ma pecha, bo już drugi raz znalazł się w podobnej sytuacji.
Lekarz twierdzi, że mają obowiązek powiadomić pacjenta, by mógł wyjaśnić sprawę.
- Kiedy zgłaszamy problem, słyszymy, że jest jakiś zły przepływ informacji na linii centrala ZUS, centrala NFZ w Warszawie - mówi dr Szydłowski.
Dr Wiesława Fabian, przewodnicząca zachodniopomorskiego Kolegium Lekarzy Rodzinnych, opowiada, że taki kłopot mają niemal wszyscy lekarze. W przesłanych im przez NFZ wykazach znaleźli się nawet emeryci i inwalidzi wojenni. Kolegium już interweniowało w funduszu, a ten obiecał nowe listy. Zapewnił ich, że dla pacjentów nie powinno to mieć żadnych konsekwencji.
Skąd te błędy?
- My mamy informacje z Centralnego Wykazu Ubezpieczonych, który powstaje na podstawie danych ZUS-u - twierdzi Małgorzata Koszur, rzeczniczka NFZ w Szczecinie. - To nie my prowadzimy tę bazę. Tylko dostajemy z niej informacje.
W czerwcu fundusz uaktualniał spis uprawnionych do bezpłatnej opieki medycznej. Według danych z CWU liczba mieszkańców województwa bez ubezpieczenia zdrowotnego rośnie. Np. w styczniu było ich prawie 26 tys., a już w kwietniu niemal 29 tys. Koszur podejrzewa, że duży przyrost wynika głównie z tego, że nie wszyscy zgłaszają członków swoich rodzin (np. zapominają zgłosić do ubezpieczenia dzieci).
Dlaczego Narodowy Fundusz Zdrowia dostaje z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych błędne dane?
Piotr Tolko, rzecznik szczecińskiego ZUS twierdzi, że oni mają dobre informacje: - Na przykład pana Jerzego mamy jako ubezpieczonego i tak go wykazaliśmy. Od nas wypłynęły dobre informacje. Ale my je ślemy do centrali, a ona do funduszu.
Tolko przyznaje, że nawet kilkanaście osób miesięcznie interweniuje, bo niesłusznie zostały uznane za osoby bez ubezpieczenia.
Gdzie powstaje błąd? Usiłowaliśmy to prześledzić na przykładzie pana Jerzego. W centrali ZUS sprawdzono jego sytuację. Potwierdziło się, że Jerzy Nowicki ma ubezpieczenie i jego sytuacja powinna być jasna już od 2004 r.
Jacek Dziekan z biura prasowego centrali ZUS powiedział nam, że jeśli w ewidencji NFZ brak jest danych pana Jerzego, to Zakład może je przekazać. Zdaniem Dziekana takie błędy są "jednostkowe" i biorą się najczęściej z nieprawidłowego zgłoszenia emeryta po wcześniejszym wyrejestrowaniu. - Np. przy okazji zmiany świadczenia, choćby przejście z renty na emeryturę - twierdzi Dziekan. Podkreśla, że fundusz dostał na tego ubezpieczonego pieniądze, bo składkę dostaje "globalnie za wszystkich".
A co z pacjentem?
Małgorzata Koszur twierdzi, że pacjent zawsze powinien mieć przy sobie dowód ubezpieczenia (np. legitymację emeryta, legitymację ubezpieczeniową z aktualną pieczątką). Kiedy go okaże, lekarz nie może odmówić przyjęcia go. - U swojego lekarza nie trzeba wtedy wypełniać nowej deklaracji - podkreśla rzeczniczka.
Kilka dni temu pan Jerzy wybrał się do lekarza. Usłyszał, że ma wyjaśnić swoją sytuację, bo fundusz w lipcu znów wskazał go jako osobę bez ubezpieczenia. A takim nie należy się bezpłatna opieka medyczna.
- To są żarty z ludzi. Jakbym był inwalidą ze słabym sercem, już bym się wykończył - mówi pan Jerzy. - A czy ludzie na wózkach, o kulach też mają wiele razy chodzić po zaświadczenia, że płacą składki?
Dr Jarosław Szydłowski, kierownik NZOZ Consulta w Policach (do tej przychodni należy Jerzy Nowicki), wyjaśnia, że NFZ przed rokiem i teraz w lipcu kazał im zweryfikować bazę pacjentów. Przesłał im wykaz osób nieubezpieczonych.
- W wykazie mam nawet 30 emerytów. Co nasłuchamy się od tych ludzi, to nasze - przyznaje dr Szydłowski. - Pan Jerzy niestety też jest wśród nich. Ma pecha, bo już drugi raz znalazł się w podobnej sytuacji.
Lekarz twierdzi, że mają obowiązek powiadomić pacjenta, by mógł wyjaśnić sprawę.
- Kiedy zgłaszamy problem, słyszymy, że jest jakiś zły przepływ informacji na linii centrala ZUS, centrala NFZ w Warszawie - mówi dr Szydłowski.
Dr Wiesława Fabian, przewodnicząca zachodniopomorskiego Kolegium Lekarzy Rodzinnych, opowiada, że taki kłopot mają niemal wszyscy lekarze. W przesłanych im przez NFZ wykazach znaleźli się nawet emeryci i inwalidzi wojenni. Kolegium już interweniowało w funduszu, a ten obiecał nowe listy. Zapewnił ich, że dla pacjentów nie powinno to mieć żadnych konsekwencji.
Skąd te błędy?
- My mamy informacje z Centralnego Wykazu Ubezpieczonych, który powstaje na podstawie danych ZUS-u - twierdzi Małgorzata Koszur, rzeczniczka NFZ w Szczecinie. - To nie my prowadzimy tę bazę. Tylko dostajemy z niej informacje.
W czerwcu fundusz uaktualniał spis uprawnionych do bezpłatnej opieki medycznej. Według danych z CWU liczba mieszkańców województwa bez ubezpieczenia zdrowotnego rośnie. Np. w styczniu było ich prawie 26 tys., a już w kwietniu niemal 29 tys. Koszur podejrzewa, że duży przyrost wynika głównie z tego, że nie wszyscy zgłaszają członków swoich rodzin (np. zapominają zgłosić do ubezpieczenia dzieci).
Dlaczego Narodowy Fundusz Zdrowia dostaje z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych błędne dane?
Piotr Tolko, rzecznik szczecińskiego ZUS twierdzi, że oni mają dobre informacje: - Na przykład pana Jerzego mamy jako ubezpieczonego i tak go wykazaliśmy. Od nas wypłynęły dobre informacje. Ale my je ślemy do centrali, a ona do funduszu.
Tolko przyznaje, że nawet kilkanaście osób miesięcznie interweniuje, bo niesłusznie zostały uznane za osoby bez ubezpieczenia.
Gdzie powstaje błąd? Usiłowaliśmy to prześledzić na przykładzie pana Jerzego. W centrali ZUS sprawdzono jego sytuację. Potwierdziło się, że Jerzy Nowicki ma ubezpieczenie i jego sytuacja powinna być jasna już od 2004 r.
Jacek Dziekan z biura prasowego centrali ZUS powiedział nam, że jeśli w ewidencji NFZ brak jest danych pana Jerzego, to Zakład może je przekazać. Zdaniem Dziekana takie błędy są "jednostkowe" i biorą się najczęściej z nieprawidłowego zgłoszenia emeryta po wcześniejszym wyrejestrowaniu. - Np. przy okazji zmiany świadczenia, choćby przejście z renty na emeryturę - twierdzi Dziekan. Podkreśla, że fundusz dostał na tego ubezpieczonego pieniądze, bo składkę dostaje "globalnie za wszystkich".
A co z pacjentem?
Małgorzata Koszur twierdzi, że pacjent zawsze powinien mieć przy sobie dowód ubezpieczenia (np. legitymację emeryta, legitymację ubezpieczeniową z aktualną pieczątką). Kiedy go okaże, lekarz nie może odmówić przyjęcia go. - U swojego lekarza nie trzeba wtedy wypełniać nowej deklaracji - podkreśla rzeczniczka.
Najnowsze wiadomości
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Urzędnicy namieszali. Pacjenci się tłumaczą
saturnia-to-ja
08.08.09, 15:42
Wygląda na to,że w państwowych instytucjach nic nie może być zrobione dobrze.A pouczanie pacjentów ,jak się samemu knoci na całej linii to tupet czystej wody.Jak ktoś pobiera moje pieniądze»
-
Urzędnicy namieszali. Pacjenci się tłumaczą
ekur
10.08.09, 08:08
Czas najwyższy, aby NFZ zweryfikował liczbę swoich pracowników, bo bałagan tam mają ogromny na zasadzie: "Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść". Tam każdy kto wcześniej wstanie, ten »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Outlet i kino na prawobrzeżu już za 4 ...
- Jak ma wyglądać Baltic Park Molo w ...
- 33 propozycje na weekend. JEST W CZYM WYBIERAĆ
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Dni Morza 2012. Kuną na Orła. Szczegółowy ...
- Autostopowiczka: dajcie 10 złotych, bo ...
- Skok na jubilera w Kaskadzie. Jak sprawcy ...




