http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Szczecin >  Wiadomości Szczecin

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj RSS Szczecin - Gazeta.pl

Napis z baszty musi zniknąć

akr
2007-03-26, ostatnia aktualizacja 2007-03-26 00:00

Taka jest decyzja Wojewódzkiej Rady Ochrony Zabytków. Właściciel Baszty Siedmiu Płaszczy będzie miał tydzień na usunięcie kontrowersyjnej reklamy.

Na początku marca właściciel baszty Piotr Droński przyczepił do budowli wielkie litery układające się w nazwę jego firmy. Zabytek został oszpecony - komentowali na forach internetowych szczecinianie. Po naszej publikacji napisem zajęło się biuro wojewódzkiego konserwatora zabytków, któremu podlega ta część miasta. W efekcie pod basztę wybrała się Wojewódzka Rada Ochrony Zabytków. W jej skład wchodzą m.in. prof. Stanisław Latour - architekt i konserwator zabytków, Beata Makowska - dyrektor Regionalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków w Szczecinie, Marek Rubnikowicz - były wieloletni WKZ w Kujawsko-Pomorskiem i Helena Freino - urbanistka.

- Jeżeli rada wyda merytoryczne uzasadnienie decyzji o zdjęciu liter, nie będzie można zarzucić nikomu arbitralnego wydania decyzji - tłumaczył zaangażowanie rady Tomasz Wolender z biura WKZ. - W ten sposób można uniknąć odwołania.

Rada zdecydowała wczoraj, że litery trzeba zdjąć. Decyzja zapadła jednogłośnie. Dziś WKZ Ewa Stanecka wyśle do właściciela baszty pismo wzywające do zdemontowania liter w ciągu siedmiu dni od otrzymania pisma.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów