Wojsko wyciąga bombę z Odry. Wielka ewakuacja Starego Miasta. Relacja NA ŻYWO

  • niedziela, 30 czerwca 2013
  • Konwój dojechał na teren poligonu drawskiego - poinformował Przemysław Kimon, rzecznik zachodniopomorskiej policji.

    Kończymy naszą relację.

  • Z informacji Straży Miejskiej wynika, że ewakuacja przebiegła bez zakłóceń. Z ok. 1000 nią objętych ok. 40 osób nie chciało opuścić swoich lokali. - Wśród nich byli ochroniarze z firm, którzy chcieli pozostać w pracy - mówi Joanna Wojtach, rzeczniczka SM w Szczecinie. - Także osoby w podeszłym wieku, które chciały zostać w domach. Nie musiały się nam tłumaczyć ani niczego podpisywać. W Polsce nie ma przymusu ewakuacji. Jeśli ktoś się nie godzi, ma do tego prawo. Na szczęście mieszkańcy zachowali się odpowiedzialnie. Większość ewakuowała się.

    Straż ocenia, że mieszkańcy byli zdyscyplinowani. Nikt nie chciał na siłę dostać się do strefy zero podczas trwania akcji.

  • Policyjny śmigłowiec z góry nadzoruje konwój. - Na razie na trasie spokojnie. Nie było żadnych zakłóceń - podaje policja.

  • - Wszystko poszło bardzo sprawnie - podsumowuje akcję wojewoda Marcin Zydorowicz. - Służby stanęły na wysokości zadania, nie było żadnych problemów, obyło się też bez incydentów z mieszkańcami. Choć 46 osób odmówiło ewakuacji, to wygląda na to, że osoby te zostały w domach. Myślę, że możemy tę akcję ocenić wzorowo, jesteśmy bardzo zadowoleni.

  • Konwój zjechał już z drogi nr 20. Teraz jedzie dalej trasą od Chociwla do Ińska (przez Kamienny Most). Z Ińska pojedzie w kierunku Studnicy, Ziemska i Oleszna.

    - Na czas przejazdu ta trasa jest zamknięta - informuje Przemysław Kimon, rzecznik zachodniopomorskiej policji.

  • Konwój jest w okolicy Ińska. Policja szacuje, że jeśli wszystko będzie w porządku, za ok. godzinę powinien dotrzeć na poligon.

  • Z dotychczasowych informacji wynika, że w czasie akcji, gdy mieszkańcy byli ewakuowani, nie było żadnych zakłóceń czy prób wykorzystania sytuacji przez przestępców - podał Przemysław Kimon.

  • Konwój przejeżdża w stronę poligonu drawskiego. Przed konwojem jedzie policja. W każdej miejscowości przez megafon ostrzega, by mieszkańcy pozostali w domach.

    - Mieszkańcy tych miejscowości już wcześniej zostali uprzedzeni, że będzie taka sytuacja - mówi Agnieszka Muchla, rzeczniczka wojewody zachodniopomorskiego. - Prosimy, by dla bezpieczeństwa zastosować się do zaleceń.

  • Ok. 20 minut opóźnienia maja autobusy na liniach pospiesznych kursujących między lewo i prawobrzeżem Szczecina.

    - Prosimy o cierpliwość - podał dyżurny dyspozytor ZDiTM. Próbujemy uregulować ruch zgodnie z rozkładami. Ale to trochę zajmie. Autobusy muszą dojechać do swoich pętli. Stamtąd powinny już planowo wyjeżdżać.

    Dyżurny szacował: - Do ok. godz. 14-14.30 powinniśmy wszystko uregulować.

  • Informacja od naszego reportera: Zatłoczona jest ul. Batalionów Chłopskich od stacji Lotos w kierunku krzyżówki w Zdrojach. Auta stoją w ogonku, bardzo wolno przesuwają się w kierunku skrzyżowania. Kolejka jest także przed skrzyżowaniem z ul. Gryfińską, sznur aut ma około 200 m długości. Autobusy nie są zatłoczone, mimo że przesiedli się do nich także pasażerowie tramwajów. Na przystankach widać służby ZDiTM

  • Wszystkie wjazdy do miasta już zostały otwarte dla kierowców - podał Dariusz Wołoszczuk z ZDiTM. - Wszystkie główne drogi już są dostępne. Otwieramy boczne

  • Komunikacja miejska już została przywrócona według normalnych rozkładów jazdy - potwierdził Dariusz Wołoszczuk, rzecznik ZDiTM.

  • Akcja zakończona. Ale pozostańcie jeszcze z nami. Wkrótce nowe fakty.

  • Mieszkańcy mogą już wracać do domów - poinformowała Aleksandra Charuk, rzeczniczka prezydenta szczecina. - Wznawiamy ruch w strefie zero.

  • Tymczasem na Autostradzie Poznańskiej panuje duży ruch. W obie strony sznur aut, ale poruszaja się płynnie 40-50 km na godz. W kierunku prawobrzeża auta czasami zatrzymują się, co jest spowodowane sygnalizacją świetlną na skrzyżowaniu w Podjuchach.

  • Akcja poszła bardzo sprawnie - mówi komandor Lucjan Mazur, dowódca akcji z 8 Flotylli. - Wszystko mieliśmy dokładnie zaplanowane i przećwiczone. Od samego podjęcia bomby do jej załadowania na dźwig minęła godzina. Mamy doświadczenie z takimi ładunkami, bo trzy podobne wydobywaliśmy podczas budowy świnoujskiego gazoportu.

    Teraz bombę przejęły wojska lądowe. To one koordynują jej transport na poligon drawski.

    - Bomba będzie zdetonowana jeszcze dziś - zapewnia płk. Daniel Król, dowódca Wojsk Inżynieryjnych.- I będzie to bardzo silny wybuch, bo ponad pół tony trotylu to bardzo duży ładunek wybuchowy

Zobacz więcej na temat: