JEST DECYZJA: opłata za śmieci uzależniona od zużycia wody [KONIEC SESJI]

  • poniedziałek, 19 listopada 2012
  • Mamy też już uchwalony regulamin utrzymania czystości. Weszły do niego poprawki radnych, z których wynika, że nie będzie można (tak jak do tej pory) wprowadzać psów na plac zabaw. Z ulic miasta nie znikną też ogólnodostępne pojemniku do segregacji szkła i papieru.

    I na tym specjalna sesja zakończyła się.

  • Jak wyliczyć ile zapłacisz za śmieci? To bardzo proste. Sprawdź ile metrów sześciennych wody zużyłeś w ciągu roku. Teraz pomnóż przez 4,94 (jeśli będziesz segregować śmieci) lub 6,43 (jeśli nie będziesz segregować). Wyjdzie roczna opłata. Rachunki będą przychodzić co dwa miesiące.

  • Radni zajmują się teraz technicznymi uchwałami. Np. wzorem deklaracji, którą będą wypełniać właściciele nieruchomości. Radni wcześniej alarmowali, że deklaracja jest zbyt skomplikowana. Na przykład co to jest ''punkt wywozowy''?

    - To miejsce skąd firma będzie odbierać odpady - tłumaczy Dorota Brzozowska. Takie wyjaśnienie znajdzie się w formularzu.

    Radny Leszek Duklanowski zawnioskował w imieniu komisji gospodarki komunalnej o przesunięcie tej sprawy na kolejną sesję. Radni chcą najpierw przyjrzeć się deklaracjom. Wciąż są bowiem niezadowoleni z ich kształtu. Radni w głosowaniu podzielili ten pogląd.

  • Najważniejsza decyzja za nami, teraz przyszedł czas na szczegóły.

    Radny Artur Szałabawka spytał czy za śmieci będzie można płacić raz w roku, a nie co dwa miesiące.

    Dorota Brzozowska wyjaśnia, że tak. Nie będzie jednak bonifikaty.

  • Woda wygrała! Będziemy płacić za wywóz śmieci według ilości zużytej wody. Obowiązywać będzie uchwała z poprawkami prezydenta (o nich wspominaliśmy parę minut temu).

    Za tą metodą głosowało 14 radnych. Przeciw było 11, a jedna osoba wstrzymała się.

    Za metodą od liczby osób głosowało dwóch radnych. Przeciw było 25.

  • Radni za chwilę będą głosować za poszczególnymi sposobami wyliczania rachunków. Ale trochę pogubili się jak to przeprowadzić tak by każdy radny miał tylko jeden głos na tak. Czyli żeby nie głosował na tak trzy razy. Prawnik wyjaśnia teraz jak to powinno wyglądać.

  • Radna Judyta Lemm spytała m.in. ile miasto będzie kosztować administracja całego systemu gospodarowania odpadami.

    - Cztery miliony złotych - odpowiedział Paweł Adamczyk, zastępca dyrektora WGKiOŚ.

    - Matko Boska! - wyrwało się radnej Marii Herczyńskiej (PO).

  • - Chciałem zaproponować kompromisowe rozwiązanie, przedyskutowane w gronie trzech klubów Szczecin dla pokoleń, SLD i PiS - mówi Krzystek.

    I przedstawił propozycję niższych stawek za metr sześcienny wody, od których zależałby rachunek za śmieci. Stawki byłyby niższe. Krzystek zapowiedział, że trzeba tylko poprawić zakładaną ściągalność opłat.

    W odpowiedzi Henryk Jerzyk zdecydował, że SLD wycofuje swój pomysł. To oznacza, że metoda wyliczania rachunku za śmieci na podstawie zużycia wody ma coraz większe szanse.

  • Głos zabrał Piotr Krzystek. - Żeby w sposób poważny dyskutować trzeba opierać się na pewnych danych. Ten system od wody, z gradacją jest atrakcyjny i sensowny ale nie jest możliwy do wprowadzenia.

    Prezydent powiedział, że chciałby, aby stawka za wywóz śmieci pozostała na kilka lat. Czyli, że nie było by już po roku podwyżki. Krzystek chce w zamian za to poprawiać ściągalność.

  • Już po przerwie. Wraca temat propozycji SLD, który chce zróżnicować stawkę za śmieci uwzględniając zużycie wody. Miejski prawnik ocenił poprawkę SLD jako niezgodną z prawem. Powtórzył zatem informacje Doroty Brzozowskiej.

  • Tymczasem na Facebooku słów kilka od Małgorzaty Jacyny-Witt

    Właśnie się dowiedziałam, w związku z dyskusją o odpadach, że nasi parlamentarzyści zafundowali nam konieczność corocznego składania deklaracji w związku z naliczanymi opłatami za odpady w przypadku metody "od wody". Przy metodzie "od mieszkańca" deklaracje te należy składać przy każdej migracji. Do tego deklaracji nie można składać przez Internet. Za brak deklaracji grozi kara 2.600 zł! I teraz to mnie zagotowało....

  • Bardzo ciekawa informacja dyrektor Wydziału Podatków i Opłat Lokalnych. Dorota Brzozowska tłumaczy, że zarządca ma obowiązek rozliczyć się z miastem według metody wyliczenia rachunku za śmieci wybranej przez radnych. Natomiast zarządca może z mieszkańcami może rozliczyć się jak chce.

    Z tego właśnie powodu może upaść propozycja SLD, który proponuje by zużywający więcej wody płacili za śmieci według mniejszej stawki. Przykład: zarządca poda miastu, że jego wspólnota zużywa tysiąc metrów sześciennych. I za pierwsze sto zapłaciłby pełną stawkę, ale za wodę w przedziale 100-1000 metrów już już o połowę mniej. Nie da się tych preferencyjnych stawek przesunąć bezpośrednio na członków wspólnoty.

  • - System musi być zbilansowany w obie strony, czyli jeśli pieniędzy zostanie zebranych więcej niż potrzeba, będą zwrócone mieszkańcom - tłumaczy skarbnik Stanisław Lipiński.

    Radna Jacyna-Witt proponuje obniżenie stawek, które zapisane są w uchwałach - Po roku można ewentualnie stawki podwyższyć, a nie zakładać z góry, że lepiej zebrać od mieszkańców więcej pieniędzy - podkreśla.

  • Już po przerwie.

    Jan Stopyra zaproponował wznowienie dyskusji. Pierwsza zgłosiła się Małgorzata Jacyna-Witt. Piotr Kęsik się zaśmiał.

    - Nie wiem czemu się śmiejesz, decydujemy o bardzo ważnych sprawach - stwierdziła Jacyna-Witt.

    I spytała: co będzie jeśli miasto zbierze więcej pieniędzy niż potrzeba na opłacenie firm wywożących śmieci? A co jeśli pieniędzy zabraknie?

  • PRZERWA

    Podczas wyjaśnień składanych przez Dorotę Brzozowską radni zaczęli się tak mocno spierać, że poirytowany Jan Stopyra wstał i ogłosił przerwę.

    - 10 minut! Albo nawet 30! - zdecydował.

  • Radna Jacyna-Witt pyta: - A co będzie, jeśli mieszkaniec świadomie nie złoży deklaracji związanej ze śmieciami?

    Dyrektor Brzozowska: - Wg ustawy złożenie deklaracji jest obowiązkowe. Jeśli ktoś deklaracji nie złoży to:

    1. musimy stwierdzić kto

    2. wezwać do jej złożenia

    3. w razie dalszej odmowy - w drodze administracyjnej określić wysokość opłaty

  • Według Doroty Brzozowskiej, dyrektor Wydziału Podatków i Opłat Lokalnych, propozycja SLD dotycząca zróżnicowania stawek przy obliczaniu rachunku za śmieci na podstawie zużycia wody, jest niemożliwe.

    Dorota Brzozowska najpierw pochwaliła pomysł ale zaraz dodała, że ”to niemożliwe z punktu widzenia prawnego”.

    - Mówi się, że ustawa daje gminie władztwo nad odpadami ale gdyby tak było to moglibyśmy różnicować stawki, a nie możemy - tłumaczy radnym