Jak widzimy Innych. Nie przegap niezwykłej wystawy

Ewa Podgajna
2012-01-24 , aktualizacja: 23.01.2012 21:19
A A A Drukuj
Od mitycznych ras w popularnej w XV w. "Kronice świata" Hartmanna Schedla, do popularnego Batmana w XX-wiecznym komiksie. Od dziś przyjrzeć się możemy Innym na wyjątkowej wystawie w Zamku Książąt Pomorskich
Kobieta buszmeńska z plemienia Khoikhoi
Kobieta buszmeńska z plemienia Khoikhoi
Wystawa "My i oni. Zawiła historia odmienności" w Galerii Północnej znajduje Innego w arcydziełach grafiki europejskiej (np. Albrechta Dürera), ilustracjach do ksiąg o potworach z XV i XVI w., rycinach satyrycznych z XVII w., albumach medycznych z XIX w., plakatach cyrkowych i komiksie z w. XX.

- Ta wystawa jest głównie o inności ciała - mówi kurator dr Anna Olszewska z Biblioteki Naukowej PAU i PAN. - Wcale nie jest tak, że dzisiaj oswoiliśmy inność. Odmieniec we współczesnej kulturze wcale nie jest zadomowiony. Raczej, w imię tolerancji, jest wygnany do światów "zawieszonych", schowanych w naszej cywilizacji.

Wystawę zobaczyć trzeba koniecznie. Obiekty podzielone zostały na cztery działy, które pokazują typy podejścia do Innego. Najpierw mierzymy się z "Bohaterem". Tu znajdują się wizerunki Innych będących obiektami fascynacji. Takich, jak w komiksie o Batmanie, plakacie z championem boksu i na permanentnie emitowanych dwóch filmach. Pierwszy to "Nosferatu - symfonia grozy" Friedricha Wilhelma Murnau z 1922 r. z niezwykłą postacią wampira wykreowaną przez Maksa Schrecka (publiczność wierzyła, że jest prawdziwym wampirem). Drugi, "Dziwolągi" Toda Browninga z 1932 r., opowiada o postaciach z gabinetu osobliwości, takich jak karły czy człowiek pozbawiony od urodzenia rąk i nóg, a jednak zdolnych do miłości.

Część "Dziwo" pokazuje "przedstawicieli zbiorowości", których cechą jest dziwność. To np. istoty fantastyczne, mityczne rasy zamieszkujące krańce świata. Pod tym szyldem przywoływany jest wizerunek biodrzastej Buszmenki, który w XIX w. w albumie o ssakach umieszczono obok gatunków zwierząt. Przedstawiał Sarę Baartman z południowoafrykańskiego plemienia Khoikhoi, porwaną i wywiezioną do Anglii w 1810 r., gdzie na pokazach służyła jako eksponat (za opłatą można było dotykać jej pośladków). Niedawno to jej postać przypomniał w kinach film "Czarna Wenus".

Kolejna cześć, "Persona", skupia się na przedstawieniu indywidualnego Innego. Zobaczymy tu m.in. XVIII-wieczną rycinę z Margaret Finch, królową cygańską z Anglii, która dożyła stu ośmiu lat.

Z kolei "Wróg" to odmieniec niechciany, postrzegany jako zagrożenie porządku, np. czarownica, która dosiada kozła, dzierżąc w dłoni kądziel, praca Albrechta Dürera (ok. 1502 r.).

Zwiedzając wystawę natrafiamy w końcu na... gabinet luster, gdzie spojrzeć można w zwierciadła deformujące nasze sylwetki. - Proszę się skonfrontować z własną odmiennością - mówi Renata Zdero, kuratorka wystawy.

Bo wystawa na Zamku to nie tylko poznawanie historii sztuki. - Nasz stosunek do Innego jest kryterium człowieczeństwa. Ale myślę też, że obnaża naturę w całym jej okrucieństwie - mówi dr Olszewska.

Pokazywane prace pochodzą z Gabinetu Rycin Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie oraz tamtejszego Międzynarodowego Centrum Kultury, gdzie miała premierę w ubiegłym roku. Drugim miejscem jej ekspozycji jest Szczecin. Tu wystawę wzbogacają eksponaty z Książnicy Pomorskiej i Pommersches Landesmuzeum w Greifswaldzie.

Na wernisaż we wtorek w Galerii Północnej Zamku Książąt Pomorskich o godz. 17 wstęp jest wolny. W kolejne dni wstęp kosztuje 4 i 6 zł. Wystawę zwiedzać będzie można do 1 kwietnia.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy