Sport - co z tą halą?

Jakub Lisowski
2007-02-23 , aktualizacja: 23.02.2007 00:00
A A A Drukuj
Piłkarski klub Los Angeles Galaxy podpisał pięcioletni kontrakt z Davidem Beckhamem na sumę 250 milionów dolarów. To mniej więcej tyle, ile potrzeba, by w Szczecinie powstały nowoczesna hala widowiskowo-sportowa i stadion.
Rok 2006 nie był dla Szczecińskiego z pozoru udanym. Złoto na mistrzostwa świata (drugie z rzędu!) wioślarzy AZS Szczecin Marka Kolbowicza i Konrada Wasielewskiego, medale na międzynarodowych imprezach pływaków MKP Szczecin: Kasi Baranowskiej, Mateusza Sawrymowicza i Przemysława Stańczyka, i jeszcze srebrny krążek mistrzostw świata tyczkarki Moniki Pyrek. To był także świetny rok tenisisty Marcina Matkowskiego.

Jednak indywidualne sukcesy wybitnych sportowców nie mogą przesłonić faktu, że w dyscyplinach zespołowych jest coraz gorzej. Siatkarki Piasta spadły z ekstraklasy do I ligi, a koszykarki STK Kusy wycofały się z rozgrywek, bo klub nie potrafił znaleźć pieniędzy na działalność. Największe jednak rozczarowanie sprawiła szczecinianom ikona miejskiego sportu - piłkarska Pogoń, a przede wszystkim jej nieprzewidywalny właściciel Antoni Ptak. Drugi sezon testuje Brazylijczyków. Efekt? Kibiców wymiotło ze stadionu, a ze świetnej atmosfery dla piłki w mieście, której wszyscy w kraju nam zazdrościli, zostały tylko głupie żarty.

Czy 2007 r. będzie lepszy? Ekipa prezydenta Piotra Krzystka wygrała wybory, obiecując rozwój miasta. Także w sporcie. Czy da się te plany wyczytać z budżetu miasta?

Los Angeles Galaxy wydając 250 mln dolarów na Beckhama wcale nie stał się murowanym kandydatem do mistrzostwa Stanów Zjednoczonych. "Becks" stał się najlepiej zarabiającym sportowcem w historii, ale przecież nikt nie powie, że jest najlepszym piłkarzem świata. Działacze LA Galaxy potraktowali transakcję czysto biznesowo. Liczą na zysk i będą go mieli! Bilety od 380 do 3 tys. dolarów rozchodzą się znakomicie, a do klubu napływają sponsorzy.

W Szczecinie takiej megagwiazdy nie ma, ale miasto może się "pochwalić" sportowym budżetem. Wydatki na kulturę fizyczną i rekreację (połączenie tych dwóch działek różni nasze miasta od innych, gdzie wydatki związane z rekreacją są uwzględnianie w innych segmentach) sięgną przeszło 82 mln zł. To trzy razy więcej niż w 2006 r. Imponująco, ale ten obraz raczej jest zafałszowany. W tym roku w budżecie uwzględniono bowiem kwotę 50 mln na budowę hali widowiskowo-sportowej. Takiego obiektu miastu brakuje od wielu lat, temat jest omawiany równie długo i czekamy na początek inwestycji. Wszystko jednak wskazuje, że poczekamy jeszcze przynajmniej rok. Małe są bowiem szanse, by Krzystek zdecydował się rozpocząć budowę hali na os. Zawadzkiego, czyli tam, gdzie miała powstać i były poczynione pewne kroki w tym kierunku. Ówczesny projekt dziś wymaga zmian, a przedstawiciele magistratu już informowali, że nie ma sensu wracać do starej koncepcji, bo lepszą lokalizacją jest lotnisko w Dąbiu. A jeśli tam, to trzeba rozpocząć nową procedurę przetargowo-projektową, co oznacza, że inwestycja najwcześniej ruszy w przyszłym roku.

Najpilniejszą sprawą dla Szczecina jest dyskusja nad planem rozwoju klubów i bazy sportowej w mieście (lokalizacja!). Za dużo jest na razie koncepcji, za mało merytorycznych rozmów. Bo po co miastu hala widowiskowo-sportowa na pięć tysięcy widzów (projekt z os. Zawadzkiego), która jest za mała, by rozgrywać na niej międzynarodowe zawody rangi mistrzowskiej, a zdecydowanie za duża na potrzeby szczecińskich klubów? Po co nowy stadion na 30-40 tys. kibiców, skoro brazylijska Pogoń przyciąga na Stadion Krygiera dziesięciokrotnie mniej? W Szczecinie muszą powstać te obiekty, ale wcześniej miasto musi rozpocząć wzmacnianie klubów, które później na co dzień będą z nich korzystać. Gdzieś w tych pojawiających się dotychczas koncepcjach chęciach ginie kryty 50-metrowy basen. W budżecie zaplanowano tylko 175 tys. zł na modernizację basenu SDS. To ledwie wystarczy na projekt. Szkoda, bo szczecińscy pływacy jeszcze przez kilka lat mogą być wizytówką miasta, a dla nich i nowych pokoleń potrzebą chwili jest profesjonalne zadaszenie basenu.

Jedyne, czym Szczecin może się pochwalić w kraju, to program stypendialny "Pekin 2008" dla kandydatów do występu w igrzyskach olimpijskich. W budżecie na 2007 r. zagwarantowano sumę 1 mln zł. Połowa zostanie przeznaczona na stypendia (18 olimpijczyków co miesiąc będzie otrzymywać 2020 zł brutto), 300 tys. to dotacje dla ich klubów, a pozostała suma na zakup sprzętu. Żadne miasto w Polsce nie finansuje w ten sposób swoich olimpijczyków, a nasze dofinansowuje także sportowców niepełnosprawnych. I to jest jedyna perełka sportowego Szczecina, nadzieja, że i w tym roku doczekamy się medali z mistrzostw Europy i świata.

Wydatki na sport w wybranych miastach

Miastowydatki ogółemwydatki bieżącewydatki majątkowe (inwestycje, remonty)
Poznań47,617,530,2
Bydgoszcz46,416,130,4
Koszalin18,53,515
Szczecin82,418,563,9
Budżet Szczecina uwzględnia również wydatki związane z rekreacją (np. obsługa i modernizacja basenów miejskich). W wydatkach majątkowych uwzględniono 50 mln na halę widowiskowo-sportową, a do tej inwestycji może w tym roku nie dojść.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów