Kościół to uciążliwe sąsiedztwo? LIST Z WARSZEWA

Marek Kuśmierczak, mieszkaniec ul. Duńskiej
31.01.2012 , aktualizacja: 30.01.2012 17:56
A A A Drukuj
W piątkowej szczecińskiej GW, przeczytałem artykuł o proteście mieszkańców przeciwko budowie domu spokojnej starości w Pilchowie [artykuł "Takich sąsiadów nie chcemy" - red.]. O ile uciążliwości związane z pracami budowlanymi rozumiem, o tyle nie rozumiem, w czym mogą przeszkadzać mieszkańcom starsi, schorowani ludzie.
Warszewo, dzielnica, która powstała sama z siebie bez żadnego planu urbanistycznego
Fot. Cezary Skórka
Warszewo, dzielnica, która powstała sama z siebie bez żadnego planu urbanistycznego
Problem ten został nagłośniony, nikt natomiast nie nagłaśnia sprawy planów budowy kościoła na Warszewie i interesu mieszkańców. Dlaczego ksiądz zbiera podpisy, chodząc "po kolędzie"? Dlaczego niewierzący i niepraktykujący nie mają możliwości wypowiedzenia się w tej sprawie? Ksiądz mówi, że to nie "stawianie pod ścianą", że wszyscy chętnie podpisują zgodę na budowę [20 stycznia opublikowaliśmy rozmowę na ten temat z proboszczem warszewskiej parafii ks. Wiesławem Kruczyńskim - red.].

Otóż tak nie jest! Rozmawiam z sąsiadami i większość jest zbulwersowana tą formą wymuszania "zgody" oraz tym, że kościół ma powstać dosłownie pod oknami!

Kupiliśmy wymarzone mieszkanie w cichej, spokojnej okolicy, a w perspektywie mamy bicie dzwonów już od 6 rano, śpiewy kilka razy dziennie. A kto wie, czy nie zamontują głośników na zewnątrz jak w innych kościołach?! Czy to właśnie nie jest przypadkiem "uciążliwym sąsiedztwem"? Kto mieszka obok kościoła, wie o czym mówię (mieszkałem na Zawadzkiego 25 lat, do dzisiaj dzwony działają mi na nerwy). Gdybym ja o 6 rano wystawił głośniki na balkon i puścił muzykę "na maxa", pewnie skończyłoby się to interwencją policji. Ksiądz takich konsekwencji nie poniesie, choć podobno jesteśmy równi wobec prawa.

W okolicy, w promieniu 3 km, stoją trzy kościoły. Czy budowa kolejnego, w tak atrakcyjnym inwestycyjnie miejscu, jest rzeczywiście niezbędna i leży w interesie mieszkańców? Mam nadzieję, że [radni] nie oddadzą tego terenu za bezcen Kościołowi, a powstanie w tym miejscu inwestycja naprawdę służąca mieszkańcom - choćby mały park (wkrótce Warszewo stanie się betonową pustynią: przybywa budynków, zieleni nie).

PS Teren, na którym miasto proponuje budowę kościoła, jest siedliskiem żab, a te z kolei są przysmakiem warszewskiego bociana (...).

Czy kościół powinien zrezygnować z bicia w dzwony w godzinach, kiedy wielu ludzi jeszcze śpi? Czekamy na opinie: listy@szczecin.agora.pl

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 59 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

  • Kościół to uciążliwe sąsiedztwo? list z warszewa mrrrwrrr 31.01.12, 09:37

    Co tu komentować? Autor ma 100% racji i jednocześnie jest 1000% pewności, że klechy i tak postawią na swoim.Przy obecnych władzach miasta cmokających w pierścień arcybiskupa przy każdej »

  • Kościół to uciążliwe sąsiedztwo? list z warszewa maroova 31.01.12, 22:23

    Do Pana, który sugerował wcześniejsze sprawdzenie planów zagospodarowania: to była pierwsza rzecz, którą zrobiłem. Nie było w nich mowy o kościele! Co do spotkania w tej sprawie, jestem za. »

  • Kościół to uciążliwe sąsiedztwo? list z warszewa alka-only 01.02.12, 14:35

    Dziwię się, że chcą stawiać kolejny kościół w Szczecinie. Gdzie nie spojrzę, to kościół. Ludzie! opamiętajcie się! Na miejscu mieszkanców Warszewa też bym się nie zgodziła! A poza tym, coraz»