E-wykluczony ZDiTM. Czyli miało być lepiej... KOMENTARZ

Paula Skalnicka-Kirpsza, Gazeta Wyborcza
14.01.2012 , aktualizacja: 15.01.2012 13:03
A A A Drukuj
Można już kupować elektroniczne sieciówki - informowały z radością szczecińskie media w listopadzie minionego roku. Skusiłam się - między innymi po to, by na własnej skórze sprawdzić, jak to działa. Teraz trochę się obawiam spotkania z kanarem.
Szczecińska Karta Aglomeracyjna
Fot. ZDiTM Szczecin
Szczecińska Karta Aglomeracyjna
Szczecińska Karta Aglomeracyjna (czyli czipowa plastikowa karta przypominająca kredytową) to wynalazek, który w przyszłości ma być - jak informuje ZDiTM - formą "elektronicznej portmonetki", będzie można nią zapłacić np. za wejście do teatru, kina, pływalni, a także np. kupić jednorazowy bilet na tramwaj czy autobus. Póki co SKA funkcjonuje tylko jako bilet okresowy.

Postęp jest niestety dość iluzoryczny. Po pierwsze - aby stać się takiej karty posiadaczem, należy wypełnić PAPIEROWY formularz i dostarczyć go do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Do wniosku należy dołączyć zdjęcie w formacje legitymacyjnym, które potem ktoś pracowicie skanuje (efekt jest fatalny, może warto zainwestować w lepszy sprzęt?). Po około 10 dniach można kartę odebrać (najlepiej osobiście). Prócz zdjęcia jest na niej imię, nazwisko, PESEL i data urodzenia (?!). Potem należy doładować kartę kwotą odpowiadającą cenie wybranego biletu okresowego. Czy - skoro jesteśmy tacy "hej do przodu" - można to zrobić przelewem internetowym? Nic z tych rzeczy. Trzeba na własnych nogach udać się do kasy ZDiTM i zapłacić w okienku.

Ja odwiedziłam kasę przy ul. Wyszyńskiego 27 grudnia. Pani, która "doładowywała" moją kartę (poprosiłam o bilet trzymiesięczny na jedną linię), z dużą niepewnością naciskała klawisze na dotykowym ekranie komputera, wprowadzając kolejne dane. No ale SKA to nowinka - nie ma co się czepiać.

Poważniej zaniepokoiłam się, gdy później spojrzałam na paragon - nie było tam informacji potwierdzającej, że kupiłam bilet na linię autobusową nr 107. Jak to sprawdzić? Jest przecież specjalna strona internetowa, na której mogę się zalogować i gdzie są wszystkie moje dane. Wchodzę więc na ska.zditm.szczecin.pl. Loguję się. Jest moje imię, nazwisko, adres, data urodzenia i PESEL (w rubryczce NIP). Jest informacja, że mam bilet na trzy miesiące, do 31 marca. Numeru linii autobusowej brak. Ale jest okienko umożliwiające wysłanie pytania. Wysłałam więc prośbę o informację, jak mogę sprawdzić, na którą linię mam sieciówkę. Niestety - nikt nie zareagował. Wysłałam pytanie po raz drugi i trzeci. Cisza. Wysłałam więc mejla bezpośrednio do ZDiTM. Nic. Wysłałam jeszcze raz. Bez reakcji. Wszystkiego dowiem się więc przy najbliższym spotkaniu z kontrolerem w autobusie.

"Elektroniczna sieciówka" jest częścią wielkiego projektu zatytułowanego "Poprawa funkcjonowania transportu miejskiego w aglomeracji szczecińskiej poprzez zastosowanie systemów telematycznych". Jakoś czarno jednak widzę tę "poprawę", skoro ludzie wdrażający projekt mają kłopoty nawet z obsługą poczty elektronicznej.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 30 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów